Polskie systemy bezzałogowych pojazdów latających rewolucjonizują rolnictwo

W rolnictwie coraz częściej wykorzystuje się bezzałogowe pojazdy latające do monitoringu upraw. Zaawansowane systemy pozwalają wzbogacić zdjęcia satelitarne o szczegółowe dane ułatwiające analizę stanu upraw oraz planowanie prac związanych z zasiewami oraz zbiorami. Powstają systemy dronów wyspecjalizowane w przeprowadzaniu misji realizowanych na potrzeby konkretnych upraw oraz kompleksowe platformy monitoringu wykorzystujące sztuczną inteligencję oraz technologię blockchain.

Fot. Uavs.pl

– Wspólnie z kilkoma firmami realizujemy projekt, który pozwala na kalibrację zdjęć satelitarnych, aby w odpowiedni sposób planować uprawy. Wykrywamy, analizujemy zawartość pierwiastków stałych w glebie oraz dostarczamy informacje w taki sposób, aby rolnik lub inwestor, był w stanie w sposób zrównoważony prowadzić politykę nawozową na danym terenie. To rozwiązanie pozwala na ograniczenie zawartości azotu w glebach oraz prowadzenie w sposób zrównoważony i precyzyjny polityki nawożenia – mówi agencji informacyjnej Newseria Innowacje Krzysztof Śmierciak, prezes zarządu spółki UAVS Poland.

Prace nad bezzałogowymi pojazdami obserwacyjnymi, które umożliwiłby prowadzenie monitoringu hiperspektralnego na potrzeby odbiorców indywidualnych, trwają od wielu lat. W tej chwili wykorzystanie bezzałogowych technologii rozpoznawczych jest już prowadzone na szeroką skalę. Zespół UAVS Poland opracował m.in. samostabilizacyjną głowicę obserwacyjną na potrzeby obserwacji obszarów leśnych czy jednostkę inercyjnej nawigacji umożliwiającą badanie orientacji obiektów pozbawionych stałego punktu odniesienia. Firma podjęła także współpracę ze specjalistami z Aero Login, którzy specjalizują się w opracowywaniu szczegółowych map pól i upraw za pośrednictwem narzędzi hiperspektralnych.

– W przypadku wykorzystania nalotów spektralnych i hiperspektralnych to jest cały projekt, który jest ułożony na najbliższych parę lat. Same naloty są stosunkowo drogie ze względu na koszt sprzętu, który jest wykorzystany. Ale to są naloty, które są oferowane spółdzielniom rolniczym, które w ten sposób są w stanie prowadzić dla swoich członków odpowiednią politykę zakupu nawozów. Czyli obniżenie kosztów zakupów nawozów liczone w sposób globalny dla danego regionu – tłumaczy ekspert.

W Polsce nad rozwiązaniami tego typu pracują także inżynierowie z FlyTech UAV, konstruktorzy specjalistycznych dronów geodezyjnych, energetycznych czy właśnie rolniczych. Firma opracowała kompleksowy system kontroli i planowania lotów, którego kluczowym elementem są bezzałogowe drony Birdie wyposażone w moduły łączności bezprzewodowej 4G LTE. Dzięki nim zasięg działania systemu jest znacznie szerszy niż w przypadku wielu konkurencyjnych rozwiązań.

Podobne rozwiązanie opracował Parrot we współpracy z francuską firmą Airinov. Drony Parrot Airinov wykonują analizę stanu upraw w czterech różnych spektrach, nie bazując jedynie na analizie w spektrum światła widzialnego. Dzięki temu mogą dostrzec niepokojące zmiany na polach uprawnych, które są niewidoczne na zdjęciach satelitarnych.

Potencjał automatycznych systemów kontroli upraw dostrzegli także pracownicy Microsoftu, którzy postulują wdrożenie do branży rolniczej rozwiązań z zakresu sztucznej inteligencji. Pierwsze eksperymenty z takim kompleksowym systemem monitoringu przeprowadzono w ramach brazylijskiego projektu FarmBeats. Firma zbudowała zautomatyzowane narzędzie zarządzania uprawami wykorzystujące drony, technologię blockchain, sztuczną inteligencję czy urządzenia z internetu rzeczy. Wdrożenie tego systemu nie tylko ułatwiło zarządzanie uprawami, lecz także pozwoliło zredukować zużycie wody aż o 30 proc.

Monitoring teledetekcyjny roślinności na potrzeby rynku rolniczego z wykorzystaniem systemów satelitarnych również prowadzony jest od wielu lat. Metodyka badań została opracowana z myślą o analizie obszarów w całym kraju. W dobie dynamicznego rozwoju systemów inteligentnych takie metody analizy stanu upraw okazują się niewystarczające.

– Możemy kalibrować i doszczegóławiać mapy satelitarne, dzięki czemu rolnicy uzyskują bardzo szczegółową analizę w czasie rzeczywistym. Bo proszę pamiętać, że mapy satelitarne są dostępne w określonych algorytmach czasu, nie na bieżąco. Poza tym są ograniczone ze względu na wykorzystanie satelit. Tutaj możemy w czasie rzeczywistym podawać aktualne stany i w odpowiedni sposób prowadzić politykę nawozową. Ograniczamy ilość nawozu, ograniczamy koszty nawożenia, więc to się bezpośrednio przekłada na koszty prowadzenia przez rolnika swojego gospodarstwa – przekonuje Krzysztof Śmierciak.

Według analityków z firmy Market Watch wartość globalnego rynku dronów rolniczych w 2018 roku wyniosła 990 mln dol. Przewiduje się, że do 2025 roku wzrośnie ona do 6,73 mld dol. przy średniorocznym tempie wzrostu na poziomie 27 proc.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl