Przenieśli pomysł z Londynu do Warszawy. „Zebraliśmy 20 ton używanej odzieży”

Kontenery na używaną odzież budzą coraz więcej kontrowersji. Dlatego Justyna Zochniak i Tomasz Bocian zdecydowali się naprawić polską branżę zbiórek odzieży, tworząc przy tym dochodowy biznes. – 1 złotówkę z każdego 1 kilograma przekazanych nam niepotrzebnych ubrań przekazujemy na wskazany przez darczyńcę cel charytatywny. To równowartość ok. 70 proc. naszego zysku osiąganego ze sprzedaży kilograma odzieży. – mówi Tomasz Bocian, współzałożyciel portalu UbraniaDoOddania.pl.

materiały prasowe

 

Stojące na osiedlach pojemniki na używaną odzież już nikogo nie dziwią. Jednak coraz częściej zaczynają być traktowane nie jako sposób na pomoc innym ludziom, ale jako narzędzie do realizacji nielegalnego biznesu. Justyna Zochniak wspólnie z Tomaszem Bocianem postanowili walczyć z tym procederem, tworząc portal UbraniaDoOddania.pl. – W pierwszym testowym miesiącu działalności portalu, jeszcze bez wsparcia reklam, zebraliśmy 20 ton odzieży. W naszym portalu mamy założonych około 100 kampanii. Dołączyły do nas takie fundacje jak: AnimalRescue, SOS Wioski dziecięce, Fundacja Anny Dymnej „Mimo wszystko”, czy Rycerze i Księżniczki – mówi Tomasz Bocian, prezes zarządu UbraniaDoOddania.pl.

Pomysł na biznes zrodził się w Wielkiej Brytanii, gdzie zbiórka odzieży na zasadzie door-to-door jest bardzo popularna. – We współpracy z firmą zajmującą się przeprowadzaniem zbiórek używanej odzieży w Wielkiej Brytanii, postanowiliśmy rozwinąć tę ideę wykorzystując nowoczesną technologię – mówi Justyna Zochniak.

Nielegalne kontenery stanowią duży problem w Polsce

Polskie miasta i miasteczka coraz częściej zostają zaśmiecane nielegalnymi kontenerami na odzież używaną. Budzą one również coraz większe kontrowersje wśród Polaków. Zwłaszcza, że bardzo często nie wiadomo gdzie tak naprawdę zebrana odzież ląduje i czy opisane na kontenerach wsparcie dla fundacji rzeczywiście jest realizowane. – Początkowo robiliśmy to z myślą wyłącznie o rynku brytyjskim, ale ostatecznie postanowiliśmy samodzielnie zrealizować go w Polsce. Na naszą decyzję wpływ miały kontrowersje, jakie wzbudza rynek kontenerowych zbiórek odzieży w Polsce. O ile w Wielkiej Brytanii ta działalność jest uregulowana i przejrzysta, to w naszym kraju sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Organizacje charytatywne, mimo że udostępniają swoje logo na kontenery, nie mają żadnych możliwości weryfikowania ilości zbieranej odzieży, a co za tym idzie – kwot darowizn, jakie powinny otrzymywać. Brak transparentności zaczął również zniechęcać osoby oddające odzież do kontenerów, bo dostrzegły jak nieprzewidywalna jest ta forma pomocy – wyjaśnia Justyna Zochniak.

Prowadzisz ciekawy biznes i chciałbyś o tym opowiedzieć? Napisz na kontakt@mambiznes.pl. Opiszemy Twoją historię!

Pomysłodawcy tworząc portal opracowali transparentny model organizowania zbiórek odzieży.  – Z przychodów z każdego sprzedanego kilograma odzieży jedna złotówka trafia na wskazany przez darczyńcę cel charytatywny. Pozostała kwota służy pokryciu kosztów operacyjnych, a tylko niewielki procent stanowi nasz zysk, który rośnie proporcjonalnie do pozytywnego wpływu społecznego, jaki wywiera nasz portal. – tłumaczy Tomasz Bocian.

Pierwsze sukcesy

Pomysł na biznes bardzo szybko się przyjął. Wystarczył miesiąc, aby udało się zebrać 20 ton odzieży używanej. Przez ten czas udało się założyć także ponad 100 kampanii charytatywnych. – Naszym celem na 2019 rok jest dojście do 25 tysięcy odbiorów odzieży miesięcznie. W przyszłym roku chcemy również udostępnić jak największą sieć punktów, w których użytkownicy będą mogli zostawić ubrania przy zachowaniu pełnej transparentności rozliczania darowizn – mówi Tomasz Bocian.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Bartłomiej Godziszewski

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*