Osoby niepełnosprawne też robią biznes

Niezwykły biznes prowadzony przez osoby niepełnosprawne intelektualnie powstał we Wrocławiu. Kawiarnia Cafe Równik to nie tylko biznes, ale również duża terapia dla tych osób. – Jest to jedyne takie miejsce w Polsce, jak i na świecie – mówi Małgorzata Młynarska prezes Stowarzyszenia Twórców i Zwolenników Psychostymulacji.

Fot. Facebook.pl/ Cafe Równik

W ramach prowadzenia prawie dwudziestoletniej terapii, dwójka terapeutów: Małgorzata Młynarska (logopeda) oraz Tomasz Smereka (psycholog) wpadli na pomysł, aby osoby niepełnosprawne wspólnie zrealizowały biznes. Jednak za nim rozpoczęto tworzenie Cafe Równik odbyło się wiele początkowych szkoleń z biznesu.

Zrozumienie biznesu

W trakcie jednego z turnusów trzy lata temu  w Dusznikach-Zdroju, osoby niepełnosprawne miały za zadanie stworzyć antykwariat. Sprzedawali tam zebrane wcześniej książki. – Celem było nakłonienie osób niepełnosprawnych, aby odzywali się do ludzi na ulicy – powiedziała Małgorzata Młynarska. Wystarczyło kilka dni, aby cel ten został zrealizowany. To właśnie wtedy opiekunowie zauważyli potencjał, który drzemie w tych młodych osobach. Jednak musiało minąć jeszcze dużo czasu, zanim ten pomysł na biznes mógł wejść w życie.

– Konieczne było, aby osoby niepełnosprawne zrozumiały sens prowadzenia biznesu – powiedziała terapeutka. Dlatego też postanowiono zorganizować wyjazd do Rzymu. Jednak część kosztów miały zostać pokryte z zarobionych pieniędzy przez osoby niepełnosprawne z prowadzonego przez nich antykwariatu. – Z każdym dniem coraz bardziej uświadamiali sobie, że skarbonka robiła się coraz cięższa. Stopniowo zaczynali rozumieć po co to robią. – powiedziała opiekunka Cafe Równik. – Opłacało się mówić, rozmawiać z ludźmi, nakłaniać do zakupu bo skarbonka stawała się coraz pełniejsza– dodaje.

Fot. Cafe Równik

Ilość zebranych środków zaskoczyła nawet samych pomysłodawców. Dzięki temu udało im się pokryć w pełni koszty przelotu do Rzymu w obie strony. – Utkwiło im w pamięci, że bardzo opłaca się handlować – podkreśla Małgorzata Młynarska. To był także moment przełomowy dla terapeutów. To właśnie wtedy zrozumieli, że ich podopieczni są gotowi do prowadzenia własnego biznesu.

Początki biznesu osób niepełnosprawnych

Po rozmowie terapeutów z rodzicami, rozpoczęło się tworzenie ich wspólnego biznesu. Od razu padł pomysł, aby to było kawiarnia, a nie np. sklep. Przede wszystkim dlatego, że jest to prosty pomysł na biznes.

Jednak początki nie były lekkie. – Mieliśmy klasyczne trudności związane z założeniem biznesu, czyli brak środków – mówi terapeutka. – Co prawda otrzymaliśmy lokal od miasta, ale okazało się, że wymaga bardzo dużej inwestycji – dodaje. Niewątpliwie pomocny okazał się grant, który uzyskało stowarzyszenie do którego należą niepełnosprawni. Pozwolił on na rozwiązanie podstawowego problemu, jakim jest brak wiedzy. – Uzyskaliśmy finanse, aby przygotować osoby niepełnosprawne do pracy w kelnerstwie. To było o tyle ważne, że oni nawet nie wiedzieli co robić z nożem, widelcem, łyżeczką czy też jak trzymać filiżankę. Wiedzieliśmy, że trzeba ich tego nauczyć od podstaw – zaznacza Małgorzata Młynarska. Ponadto rozpoczęli zbiórkę pieniędzy na portalu Wspieram.to, gdzie zebrali ponad 60 tyś. zł na realizację tego biznesu.

Minęło również sporo czasu, zanim rodzice w pełni uwierzyli w ten pomysł. Dopiero, gdy to się stało, przyszedł czas już na rzeczywiste tworzenie biznesu. – Gdy już mieliśmy klucze do lokalu rodzice bardzo się zaktywizowali – mówi terapeutka. – To właśnie dzięki nim udało się także przygotować lokal – dodaje.

Kawiarnia nie tylko dla niepełnosprawnych

Obecnie kawiarnia ma służyć nie tylko zwykłym klientom oraz obsłudze, ale także być miejscem, gdzie bez skrępowania będzie mógł przyjść każdy niepełnosprawny intelektualnie i miło spędzić czas. – Coraz częściej odwiedzają nas grupy z innych miast, często z odległych zakątków Polski – mówi Małgorzata  Młynarska.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Bartłomiej Godziszewski

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*