Środowisko LGBT+ zachęca przedsiębiorców do umieszczania naklejki „Miejsca przyjazne LGBT+”

Powstała specjalna naklejka dedykowana dla firm, które chcą być określane jako „Miejsce przyjazne dla LGBT+”. Rozprowadzają je bezpłatnie twórcy GayPlaces.pl, którzy tworzą tęczowy przewodnik po Polsce. W swojej bazie mają już 300 takich miejsc.

Fot. YAY Foto/ wellphoto

Środowisko LGBT+ stworzyło bazę firm GayPlaces.pl (jako projekt społeczny), w którym zamieszczane są miejsca przyjazne dla tej społeczności. Dodatkowo twórcy zdecydowali się rozsyłać bezpłatnie naklejki z napisem „Miejsca przyjazne LGBT+”. – Chcemy, aby nasza mapa okazała się pomocna podczas wizyt w różnych częściach kraju lub odkrywaniu nowych miejsc. Pomysł na naklejkę pojawił się w momencie, gdy sami szukaliśmy takich miejsc, jakie aktualnie znajdują się w naszym przewodniku. Osoby LGBT+ nie chcą zamykać się we własnym gronie, chcą się czuć swobodnie w naszym kraju i miejscu publicznym. Taka mapa jest więc ułatwieniem w wybraniu lokalu, w którym obecność i swobodne zachowanie nie przysporzy nieprzyjemności-od oceniających spojrzeń, poprzez agresję słowną aż do użycia przemocy – mówi Marcin Bukowski.

Przeczytaj! Społeczność LGBT niedocenianą grupą konsumencką

Jak podkreślają pomysłodawcy naklejka ma pomagać przechodniom w ocenie danego miejsca. Natomiast hasło „Miejsca przyjazne LGBT+”, miałoby oznaczać, że nie jest to wyłącznie miejsce dedykowane dla społeczności LGBT+, ale takie, w którym złapanie się dwóch osób za rękę, wygląd czy wytatuowanie sobie tęczowego tatuażu nie spotka się z nieprzyjemnymi spojrzeniami czy komentarzami osób pracujących w danym lokalu. – Liczymy, że w przypadku ewentualnych komentarzy ze strony pozostałych gości, obsługa odpowiednio na nie zareaguje – podkreślają.

„Miejsca przyjazne LGBT+”

Jak wskazują pomysłodawcy, dotychczas w bazie zarejestrowało się 300 miejsc z różnych zakątków Polski. Dominują głównie duże miasta jak Warszawa, Wrocław czy Kraków. Jednak coraz więcej pojawia się również mniejszych miejscowości.

Naklejki trafiają do przedsiębiorców, którzy wyrażą taką chęć, aby umieścić je na drzwiach. Najczęściej wysyłane są do hoteli, instytucji kultury, organizacji, kancelarii prawnych, restauracji, kawiarni, klubów, sklepów, fryzjerów, przedsiębiorców zajmujących się urodą i zdrowiem. Jednak jak wskazują twórcy bazy, zdarza się im tak, że dostają odpowiedź pozytywną na dodanie do katalogu, a za naklejkę jednak przedsiębiorca dziękuje. Podobna sytuacja jest w przypadku dodanie do katalogu.

Wzór naklejki „Miejsca przyjazne LGBT+”

– Dołączenie do bazy jest dobrowolne tak jak umieszczenie naklejki. Brak odpowiedzi na nasze zapytanie lub brak woli dołączenia traktujemy z szacunkiem i po prostu nie tworzymy wizytówki dla tego miejsca. Otrzymujemy również odpowiedzi na nasze zapytanie o tym, że dany lokal traktuje wszystkich równo od zawsze i to się nie zmienia, jednak nie chcieliby, aby ich miejsce zostało umieszczone w katalogu. Fakt, że jakieś miejsce nie widnieje na mapie nie oznacza, że lokal jest nieprzyjazny. Niezrozumiałe są dla nas komentarze krytyczne dotyczące samego pomysłu. Nie tworzymy etykiet dla lokali gastronomiczno-usługowych — chcemy ułatwiać do nich dostęp osobom, którym bardzo łatwo takie etykiety się przypisuje — mówi Tomasz Stępień.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Komentarze

Avatar

Takitamzdaleka

13 sierpnia 2019 Odpowiedz

Zatem będziemy wiedzieć, które lokale omijać. Kraj mamy tolerancyjny, ale na promocję i afirmację tych tęczowych aktywistów zgodzić się nie można.
Ludzie homo są ok, ale aktywiści i całe to nachalne wlepianie i namawianie na tęcze, na paradowania, na zwalczanie tradycji – na to przyzwolenia nie ma. I nie ma się co bulwersować, że taki jeden czy drugi tęczowy aktywista dostał w ryj. Po prostu – tolerancja też ma granice.
Pozdrawiam

Avatar

podatekWyznaniowy

13 sierpnia 2019 Odpowiedz

Sp..dalaj zacofany katolu na uslugach kleru. Kler bedzie walczyl do konca o swoje interesy i kase z budzetu panstwa ktora mu sie oczywiscie nie nalezy. To juz krok przed podatkiem wyznaniowym 😉

Avatar

glos_rozsadku

13 sierpnia 2019 Odpowiedz

Ludzie homo nie są ok. Ludzie są OK, a czyny homoseksualne są zaburzeniem seksualnym.

Avatar

Alojzy

13 sierpnia 2019 Odpowiedz

Przyjdzie czas kiedy zachorujesz i przyjedzie do Ciebie lekarz spod znaku LGTB. I co wtedy zrobisz? Dasz lekarzowi w ryj? Przyjdzie czas, że wszystkim nam zaświeci jednakowe słońce.

Avatar

glos_rozsadku

13 sierpnia 2019 Odpowiedz

Alojzy, jak to co zrobię? Wolę umrzeć niż oddać pokłon szatanowi za „zdrówko”.

Avatar

Zdrowy

13 sierpnia 2019 Odpowiedz

Wolę płacić podatek wyznaniowy niż być w objęciach tęczowej dewiacji ,ludzi ponoć mocno pokrzywdzonych szkoda tylko że nie widzą co innym robią i chcą robić .Najlepszym rozwiązaniem byłoby miasto LGTB przynajmniej samo by umarło .

Avatar

Vinchenzo_długi

13 sierpnia 2019 Odpowiedz

Bardzo ładnie widoczna tęczowa „tolerancja” w komentarzu „podatekWyznaniowy”. Dziękujemy i o więcej prosimy, pokażcie swoje prawdziwe oblicze wy „tryskający tolerancją”. A tak na serio to sprawa staje się poważna. Teraz naklejki „miejsca przyjazne LGBT”, a za chwilę naklejki „miejsca nieprzyjazne/zabronione heteroseksualnym” (kiedyś były napisy w tramwajach „nur fur deutsche”, więc jeszcze trochę i historia zatoczy koło). Każda cierpliwość ma swoje granice i obawiam się, że jak ta dla LGBT się skończy to dojdzie do pogromu gdzie nie tylko ucierpią ci aktywiści ale także normalni homoseksualiści, którzy niczego nie demonstrują, tak że akcja „Hiacynt” będzie zabawą w berka w porównaniu z tym co może nadejść. A co do podatku wyznaniowego, to życzę wam, żeby środowiska LGBT płaciły go w specjalnej wyższej stawce w związku z wyznawaniem sodomii i gomorii jako szlachetnej wartości nadrzędnej.

Avatar

Solonaryba

13 sierpnia 2019 Odpowiedz

Ja jestem bezwyznaniowy, z mojego punktu widzenia kościoły nie powinny mieć, żadnych specjalnych przywilejów podatkowych. A naklejki uważam za świetny pomysł. Tak jak kolega wyżej, również będę wiedział które firmy omijać.

Avatar

solonaryba

13 sierpnia 2019 Odpowiedz

No , jeżeli będzie mnie bolał palec a on będzie wkładał mi termometr w dupę, to tak, dam mu w ryj. Alojzy zrozum, normalnych ludzi nie obchodzi czy jesteś gejem, lesbijką cz podniecają cię trójkąty i kwadraty. Dla normalnego człowieka jego seksualność nie jest jedyną i najważniejszą cechą która go określa. Ale wyznawcy lgbt, tak samo jak wojujące feminy, nie są normalni. Oni patrzą na świat z punktu widzenia waginy lub odbytu i z takimi ludźmi nie chcę mieć do czynienia.

Avatar

Vinchenzo_długi

13 sierpnia 2019 Odpowiedz

Alojzy, a to wasze słońce to jest jakieś inne niż to nasze? Co do kształtu, czy koloru? Może jednak jest ono takie samo jak i nasze, tylko niepotrzebnie przysłonięte tęczą 😉

Avatar

mnm987

13 sierpnia 2019 Odpowiedz

hahaha. To znaczy, że tam w łazience „można” … A inni wchodzący nie mogą się dziwić, bo przecia jest „przyjaźnie”

Avatar

Uczennica

13 sierpnia 2019 Odpowiedz

Tak się zastanawiam czy obok takiej naklejki można umieścić druga z hasłem miejsce przyjazne zwierzętom

Avatar

Ja jemu

13 sierpnia 2019 Odpowiedz

Dokładnie. Dam lekarzowi w ryja. Niech possie, pobawi się bo z tego będzie jedynie znany.

Avatar

Ania

13 sierpnia 2019 Odpowiedz

Pracowałam swego czasu w ogródkach piwnych raz przyszli…..skromnie siedzą piją piwko rozmawiają,po trzecim kuflu już do siebie się przytulaja,po piątym zaczęli się całować i obmacywac nie przeszkadzało im ze siedzą rodziny z dziećmi…..
I mamy to tolerować……? W szkołach dzieci mają odmiencow tolerować,ale jak dziecko
przyjdzie z pofarbowanymi włosami lub paznokciami i makiażem ,to rodziców wołają do szkoly. Gdzie tolerancja dla katolików?

Avatar

Tadeusz

14 sierpnia 2019 Odpowiedz

W Polsce już tak było np. TYLKO DLA NIEMCÓW

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*