Super biznes na superfoods

Działalność rozpoczęli w 2015 roku i jak przyznają na początku każdy robił wszystko. Nie mieli doświadczenia, ale wiarę, że musi się udać.  Dziś mogą się pochwalić 10 tonami chlorelli sprzedanej tylko w ubiegłym roku. Swój flagowy produkt sprowadzają z Korei Południowej, a opatentowany proces produkcji jest ściśle strzeżony. Kilka dni temu pozyskali 2 mln zł od funduszu bValue, co w ciągu 3 lat ma przynieść wzrost przychodów do poziomu 30 mln zł. Michał Czerwiński, Artur Gajewski, Piotr Maciejewski opowiadają jak rozkręcili biznees o nazwie Purella Food.

Grzegorz Marynowicz: Kiedy zaczęła się Panów przygoda z biznesem?

Artur Gajewski: Spółka Purella Food została założona w drugiej połowie 2015 roku. Pierwsze produkty Chlorella w tabletkach i w proszku pojawiły się na rynku pod koniec tego samego roku. Intensywny rozwój portfolio nastąpił jednak w ostatnich 18 miesiącach.

Dlaczego zainteresowała Was branża spożywcza? Skąd pomysł na taką działalność?

Analiza rynku polskiego oraz zagranicznego pokazały, że sektor zdrowej żywności będzie intensywnie się rozwijał a rynek nowoczesny w kolejnych latach będzie mocno inwestował w tę kategorię.

 

Flagowym Waszym produktem, od którego wszystko się zaczęło była Chlorella. Opowiedzcie proszę coś o tym bo o ile wiem sprowadzana jest z Korei Południowej? Skąd kontakty i pierwszy impuls by to właśnie robić?

Chlorellę sprowadzamy z Korei Południowej, mamy podpisaną umowę na wyłączność na Europę Centralną z tym producentem. Dlaczego Korea Południowa? Analizowaliśmy rynek alg na świecie i Korea była idealnym wyborem; po pierwsze najwyższa jakość, po drugie nadal przystępna cena. Chlorella z Japonii czy Hawajów ma porównywalną jakość ale ceny są bardzo wysokie. Chlorella z Chin jest tania i słabej jakości, ponieważ jest bardzo zanieczyszczona, więc suplementacja nią mija się z celem.

Pomysł na chlorellę powstał, ponieważ zależało nam na najlepszym produkcie superfood. Chlorella dokładnie taka jest, jako jedyna ma wskazania medyczne np. przy boreliozie, chorobach nowotworowych, po chemioterapii czy innych chorobach układu immunologicznego. Jest też rekomendowana dla sportowców w dyscyplinach wytrzymałościowym.

Chcieliśmy stać się firmą top of mind jeśli chodzi o chlorellę i chyba nam się udało.

W czym Wasze produkty jest inny od konkurencyjnych?

Jeśli chodzi o Chlorellę to różnica jest w jakości i czystości produktu. Importujemy chlorellę, która ma wyjątkowy sposób produkcji, zapewnia zerowe stężenie metali ciężkich w produkcie, większe stężenie chlorofilu, wyższą zawartość CGF (chlorella grow factor) oraz dużo delikatniejszy smak i zapach – co przy algach jest bardzo ważne.

Z kolei naszą linię Enjoy Pure Life, zawierająca przekąski produkowane w technologii raw oraz smoothie, wyróżnia innowacyjne podejście w doborze składników, duża ilość superfoods a także nowe formy przekąsek, które wychodzą naprzeciwko trendom rynku jak sharing, grab&go.

W momencie startu mieliście Panowie wcześniej doświadczenie w branży produktów superfoods?

Wcześniej nie mieliśmy żadnego doświadczenia na tym rynku. Każdy z nas wywodzi się z innej branży i ma doświadczenie w innej kategorii, ale jak mówił Leo Burnett, trzeba mieć przeczucie, wierzyć w nie i słuchać się go. My taką wiarę i przeświadczenie mieliśmy od początku, uwierzyliśmy w to i teraz realizujemy nasza wizje i strategie rozwoju firmy zgodnie z rynkowymi trendami a nawet je kreujemy!

Jak wyglądały początki działalności?

Początki były trudne i bardzo intensywne, bo jak coś robimy to na całego. Czasami problemem był cashflow, ale jak widać poradziliśmy sobie. W tak małym zespole każdy robił wszystko.

Proszę opowiedzieć coś o procesie produkcji. Jak to się odbywa?

Chlorella produkowana jest w opatentowanym, zamkniętym procesie, bez kontaktu z zewnętrznym środowiskiem. Produkowana jest w sterylnych, zamkniętych bio-zbiornikach i posiada rozbitą błonę komórkową. To naturalna alga słodkowodna hodowana w specjalnych warunkach w Korei Południowej, w stawach o najwyższych standardach kontroli jakości. Dzięki tym warunkom hodowlanym chlorella pochodząca z Korei wyróżnia się najwyższym stopniem czystości na świecie. To 100 proc. czystego produktu bez żadnych dodatków.

Jeśli chodzi o smoothie czy produkty technologii raw są to linie, które dzierżawimy i które w odpowiedni sposób zmodernizowaliśmy przygotowując do produkcji zgodnie z naszymi wymogami. W przyszłym roku planowane jest stworzenie dużej, profesjonalnej linii w Polsce, która pozwoli nam sprostać wymogom eksportu.

Na jakich rynkach dostępne są Wasze produkty? Tylko w Polsce czy myślicie globalnie?

Na chwilę obecną skupiamy się na rynku polskim, ale w 2018 roku naszym celem jest eksport. Powoli prowadzimy już rozmowy z zainteresowanymi agentami. Na pewno pojawimy się z produktami na SIAL w Paryżu w 2018 roku.

Właśnie pozyskaliście 2 mln zł na rozwój od funduszu bValue. Długo trwały negocjacje?

Rozmowy z funduszem trwały kwartał. To pierwsza część inwestycji, pieniądze głównie posłużą do optymalizacji procesów produkcji, zwiększenia stocków produktów, których wymaga rosnąca dystrybucja, cashflow przy współpracy z klientami, którzy mają wydłużony termin produkcji i oczywiście na research & development oraz powiększenie zespołu.

Jak wygląda współpraca z sieciami bo na ten temat krąży mnóstwo mitów. Rozumiem, że one w tej chwili dają największe obroty? Na jakich zasadach ta współpraca się odbywa?

Taka jest nasza strategia aby oprzeć biznes o handel nowoczesny, skupiamy się na sieciach. Na tę chwilę bardzo intensywnie pracujemy z Rossmannem, Delikatesami Centrum, z  Lagardere, a za chwilę z Carrefourem, Auchan, DOZ. Pracujemy również nad współpracą z jedną siecią paliwową. Współpracujemy również z dystrybutorami, ale tu mamy jeszcze sporo do zrobienia.

Głównie jesteśmy w sieciach handlowych, ale współpracujemy również z małymi sklepikami. W przyszłym roku, w sezonie letnim, będziemy intensywnie działać z całym wybrzeżem. Jesteśmy dostępni w ponad 3000 punktów, pracujemy aby wszędzie dostępne było całe nasze portfolio. Już niedługo na rynku ukaże się nowa linia, która od razu pojawi się w szerokiej dystrybucji.

Ile opakowań miesięcznie produkujecie i ile ich sprzedaliście od startu biznesu?

W zeszłym roku sprzedaliśmy ponad 10 ton chlorelli, a w tym roku wynik będzie na pewno lepszy. Zaczynamy również produkcję marki własnej dla naszego partnera, więc liczba opakowań mocno wzrośnie.

Czy biznes jest już rentowny? Jakiej wielkości przychody generujecie?

Nasz biznes jest rentowny, natomiast obecnie większość zysków inwestujemy. Wysoka rentowność biznesu planowana jest na 2019 i 2020 rok.

Zatowarować tyle punktów to wymaga także kapitału? Jak finansujecie działalność i rozwój? Wyłącznie ze środków własnych i zysków?

Do tej pory naszą działalność finansowaliśmy z własnych środków, do tego z małych kredytów obrotowych. Współpraca z funduszem bValue pozwoli nam kontynuować rozwój firmy i szybciej osiągnąć nasze założenia. Dlatego też po pozyskaniu funduszy od inwestorów mamy większą swobodę finansową, co za chwilę zaowocuje większą ilością sklepów i rozwojem nowej i bardzo zaawansowanej linii dla dzieci, w tym launchem produktów zdrowych przekąsek dla dzieci. Uruchomienie tej linii, dzięki współpracy z naszym inwestorem, to jeden z priorytetów rozwoju Purella Food w przyszłym roku.

Jaka jest recepta na sukces w branży produktów żywieniowych?

„Jak sięgasz gwiazd nie zawsze jakąś dosięgniesz, ale na pewno nie zostaniesz z garścią błota”.  A tak na serio, to tak jak mówiliśmy –  wierzyć w to co się robi i do tego dążyć, przydaje się również networking i duża dawka pomysłów.

Opowiedzcie proszę o specyfice tego rynku? Na jaką wielkość go szacujecie? Czym się charakteryzuje? Na co uważać, na co zwracać szczególną uwagę?

Nie jesteśmy na tym rynku długo, ale rynek zdrowej żywności w Polsce w tym roku osiągnie ok. 1 mld zł. Chcemy dostarczać naturalne produkty wysokiej jakości, pełne superfoods do klasycznego Kowalskiego. Być alternatywą do standardowych słodyczy i wyborem numer jeden dla ludzi aktywnych, którzy świadomie wybierają produkty i sprawić aby utożsamiali się z wartościami i emocjami, jakie towarzyszą linii produktów Enjoy Pure Life.

Dążymy do realizacji obrotu 30 mln zł w 2020 roku, wtedy na pewno będzie przed nami kolejny krok w doinwestowaniu biznesu, aby stać się liderem w tej kategorii w następnych latach.

Z perspektywy czasu co możecie Panowie poradzić młodemu polskiemu przedsiębiorcy, który myśli o swoim produkcie w tej branży?

Realizuj swoje pomysły, działaj już dziś, bo lepiej działać szybko popełniając drobne błędy niż tylko myśleć o biznesie. Jeśli masz dobre pomysły i chcesz szybko wprowadzić je na rynek zapraszamy, pomożemy i na pewno się dogadamy.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Rozmawiał
Grzegorz Marynowicz
MamBiznes.pl

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*