Od Wiedźmina po nominację do Oskara. Historia sukcesu polskiej firmy, która podbija świat

Zaczynając ponad 20 lat temu, z pewnością nie mogli wiedzieć, że dziś będą globalną firmą. Platige Image, bo właśnie o nich mowa na swoim koncie ma liczne sukcesy, a wśród nich nominację do Oskara. Rozpoczęli także współpracę z Netfliksem przy produkcji serialu „Wiedźmin”.

Na zdjęciu Karol Żbikowski, prezes Platige Image; Fot. Tomek Pikula/ Puls Biznesu

Bartłomiej Godziszewski: Jesteście obecni na rynku od 1997 roku. To nie był chyba łatwy czas na rozwój takiego biznesu?

Karol Żbikowski: Powstanie firmy wynikło z pasji założycieli Jarosława Sawko i Piotra Sikory. Rzeczywiście przekonanie rynku, że dobre reklamy mogą powstawać w Polsce a nie tylko w Londynie zajęło trochę czasu. Pomysłowość i innowacyjność napędzała nasz rozwój. W początkowym okresie reklama stanowiła główne źródło przychodu. Z czasem weszliśmy w skomplikowane produkcje animacyjne, a dzięki artystycznym krótkim filmom animowanym, które zdobywały nagrody np. BAFTA czy nominację do Oscara staliśmy się znani na rynku międzynarodowym.

Skąd pomysł, by zająć się reklamą, filmem i grafiką komputerową?

Założycie poznali się na studiach MBA i obydwaj byli pasjonatami grafiki komputerowej. Założyli wspólnie dział animacji w jednej z firm działających w branży reklamowej. W pewnym momencie w 1997 roku pojawił się pomysł własnego przedsięwzięcia i tak powstał Platige Image.

Istniejecie już od 22 lat. Z czego jesteście najbardziej?

Z tego, że udało się zbudować firmę znaną i cenioną w branży na świecie. Jesteśmy dumni z tego, że udało się stworzyć unikalny zespół, który tworzy produkcje zdobywające nagrody na wszystkich liczących się festiwalach. A tych nagród jest ponad 200. Jesteśmy też dumni z tego, że Platige Image jest wymarzonym miejscem pracy dla wielu młodych ludzi pasjonujących się animacją.

Udało się wam także nawiązać współpracę przy serialu „Wiedźmin”. Jak do tego doszło? Nad czym tam pracowaliście?

Od zawsze poszukiwaliśmy polskiego tytułu, który mógłby być zekranizowany i przy którym moglibyśmy wykorzystać nasz potencjał i umiejętności. Tomek Bagiński był fanem „Wiedźmina” i znał się dobrze z autorem sagi Panem Andrzejem Sapkowskim. W pewnym momencie ekranizacją powieści zainteresował się Netflix i tak doszło do współpracy. Zostaliśmy tak zwanym producentem wykonawczym (executive producer), a także tworzymy efekty specjalne. Film jest pod tym względem bardzo wymagający i zawiera dużo scen, w których efekty specjalne odgrywają kluczową rolę.

Przeczytaj! „Wiedźmin” wraca na giełdę. Twórcy serialu wciąż czekają na swoją hossę

To nie pierwszy kontakt ze światem stworzonym przez Andrzeja Sapkowskiego. Współpracowaliście także przy grze komputerowej.

Tak. Do gry komputerowej tworzonej przez CD Projekt stworzyliśmy tzw. Cinematiki, czyli, krótkie filmy animowane promujący grę. Jest to bardzo popularny wśród twórców gier sposób promocji. Takie animacje wymagają bardzo dużego potencjału artystycznego i produkcyjnego dlatego ich produkcją zajmują się duże studia jak nasze. Tak tez zaczęła się nasza przygoda z branżą gier komputerowych, która jest teraz bardzo ważnym źródłem przychodów. Od tego czasu nawiązaliśmy współpracę z kluczowymi producentami gier na świecie.

Nad czym jeszcze obecnie Państwo pracujecie?

Animacja jest podstawowym obszarem naszej działalności i pracujemy nad kilkoma cinematikami, ale także nad serialem animowanym dla jednego z producentów gier. Postprodukcja reklam jest ciągle jednym z przodujących segmentów i tu też pracujemy nad dużymi i prestiżowymi projektami dla międzynarodowych klientów. W ostatnim czasie dynamicznie rozwijamy nasz nowy dział — broadcast, zajmujący się oprawami graficznym transmisji telewizyjnych opartych na technologii AR (augmented  reality).

Na swoim koncie macie nawet nominację do Oskara. Jakie jeszcze cele Państwo sobie stawiacie?

Niezmiennie chcielibyśmy stworzyć portfel własnych IP (własności intelektualnej). Naszym celem jest posiadanie własnych tytułów, z których moglibyśmy czerpać jako właściciel praw jednocześnie realizując ich produkcję. Wymaga to oczywiście znalezienia odpowiednich tytułów i sfinansowania ich nabycia i produkcji. Swojej szansy upatrujemy w rosnącym popycie na kontent filmowy i animacyjny w związku z dynamicznym rozwojem platform streamingowych. Poza tym chcielibyśmy zaistnieć na globalnym rynku telewizyjnym z naszym nowym działem broadcast i realizacjami z wykorzystaniem technologi AR.

Czy macie receptę jak można stworzyć globalną firmę?

Platige Image powstał z marzeń jego założycieli, którzy zgromadzili wokół siebie zespół entuzjastów i którzy od razu przyjęli założenie ze nie ma żadnych powodów aby polska firma nie mogła konkurować z międzynarodowymi studiami. Już wielokrotnie udowadnialiśmy ze talent naszych twórców pozwala na tworzenie produkcji na najwyższym światowym poziomie i nie boimy się konfrontować ze światem. Po prostu trzeba próbować. Oczywiście była to długa i żmudna droga, ale od zawsze stawialiśmy sobie taki cel. W przyszłości też chcemy dalej rozwijać się na rynkach międzynarodowych i działać globalnie.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*