Jak i dlaczego warto założyć własną firmę w Estonii?

Estonia to niewielki kraj nadbałtycki. Jednak już od wielu lat przyciąga wiele start-upów z zagranicy, szczególnie z obszaru IT. – Firmy z polskim kapitałem w Estonii możemy liczyć w setkach, a nie tysiącach – mówi Artur Kuczmowski z Kancelarii Thompson&Stein. – Jednak widzimy znaczny wzrost zainteresowania tym kierunkiem przez polskich przedsiębiorców w ostatnim czasie – dodaje.

Foto: YAY Foto/ Alex Polo

Pod względem prawa czy też podatków dla przedsiębiorców, Polska i Estonia są do siebie podobne w wielu przypadkach. Jednak ten niewielki kraj czerpie również silne wzorce od krajów Skandynawskich, w przeciwieństwie do pozostałych państw nadbałtyckich.

Formy prawne przedsiębiorstw w Estonii

Zgodnie z estońskim prawem występuje kilka form prowadzenia działalności. Możemy do nich zaliczyć:

  • Indywidualna działalność gospodarcza
  • Odpowiednik polskiej spółki z o.o.
  • Odpowiednik polskiej spółki akcyjnej
  • Odpowiedniki polskich spółek osobowych: jawnej, komandytowej
  • commercial association (Ühitsu)

Najpopularniejszą formą prawną spółki w Estonii jest sp. Z o.o. Niemal 80 proc. przedsiębiorców w tym kraju, zdecydowało się na taki wybór. – Wysoki udział (praktycznie monopol) spółek z ograniczoną odpowiedzialnością związany jest ze specyficzną konstrukcją podatku dochodowego (CIT) od przedsiębiorstw, który w celu stymulowania wzrostu firm, rozliczany jest nie z góry od dochodów firmy, lecz od dywidendy wypłacanej udziałowcom – mówi Artur Kuczmowski z Kancelarii Thompson&Stein. W przypadku indywidualnej działalności gospodarczej jest ona praktycznie nie dostępna dla osób pochodzących spoza Estonii. Jest jeszcze jedna forma, która nieco odbiega od polskiego prawa – commercial association (Ühitsu). Można to porównać do jednego z modeli polskich spółdzielni.

Jak rozpocząć własny biznes w Estonii?

Aby rozpocząć własną działalność gospodarczą, konieczne jest pozyskanie pozwoleń czy też licencji, które są wymagane w równym stopniu dla Polaków, jak i Estończyków. Jednak jest pewien istotny element dla obcokrajowca, który zamierza założyć biznes w tym nadbałtyckim kraju. – Spółka posiadająca polski zarząd, musi posiadać Contact Person (osobę kontaktową) – czyli licencjonowany podmiot na terenie Estonii, z którym może kontaktować się administracja państwowa – mówi Artur Kuczmowski z Kancelarii Thompson&Stein. Jest to wymóg, który wszedł z początkiem stycznia bieżącego roku. – Tym sposobem, Estonia wyeliminowała problem z tzw. Spółkami słupami zakładanymi przez obcokrajowców – dodaje.

Pozostały proces związany z zakładaniem firmy jest zbliżony do tego znanego z Polski. Zatem można:

  • założyć spółkę u notariusza
  • założyć spółkę za pośrednictwem licencjonowanej estońskiej kancelarii
  • założyć spółkę przez internet

W przypadku ostatniego sposobu, czyli założenia spółki przez internet, wymagane jest posiadanie elektronicznego dostępu do Commercial Registry. – O kartę można aplikować przez internet, a odbiera się w ambasadzie, po ok. 45 dniach – podkreśla Artur Kuczmowski z Kancelarii Thompson&Stein.

Jednak nie wszystko przebiega tak gładko. Głównym winowajcą są instytucje finansowe. – spotkanie z estońskimi instytucjami finansowymi przypomina czasami zderzenie ze ścianą. Banki w Estonii bardzo niechętnie otwierają rachunki dla przedsiębiorstw z obcym kapitałem. Jest to zawsze problematyczny proces, wymagający udowodnienia prowadzenia faktycznej działalności na terenie Estonii – mówi Artur Kuczmowski z Kancelarii Thompson&Stein. Natomiast o jakimkolwiek finansowaniu działalności, można mówić najwcześniej po co najmniej 12 miesiącach od rozpoczęcia biznesu (prowadzonym na terytorium Estonii).

Foto: FORUM/ Krystian Maj

System podatków i ubezpieczeń społecznych w Estonii

Wysokość podatków dla przedsiębiorców, nieznacznie różni się od tych w Polsce. Wynoszą one 20 proc. Jednak są one inaczej rozliczane niż w przypadku podatków w Polsce. – Podatek w Estonii rozliczany jest w momencie przekazywania jakichkolwiek środków w jakiejkolwiek formie do udziałowców. System ten stymuluje firmy do inwestycji i pokazuje ich realną kondycję finansową, bez konieczności dokonywania przeksięgowań, czy poszukiwania kosztów – wyjaśnia Artur Kuczmowski z Kancelarii Thompson&Stein. – W opinii ekspertów, to nowoczesny, uczciwy system, w żaden sposób nie stanowiący tzw. Szkodliwej konkurencji podatkowej – dodaje.

Podatnikiem VAT zostaje podmiot, którego przychód przekroczył wysokość 40 000 EUR. Wtedy przedsiębiorca ma obowiązek zarejestrowania się jako czynny podatnik VAT. – deklaracje VAT składane są miesięcznie, a estoński odpowiednik JPK został wdrożony już kilka lat temu – mówi Artur Kuczmowski z Kancelarii Thompson&Stein. – Dane z JPK służą jednak do kontroli poprawności składania danych, a nie „polowania” na przedsiębiorców – zauważa.

W kwestii ubezpieczeń społecznych, zarówno w Polsce jak i Estoni są na równym poziomie. – Koszt pracownika w obu krajach jest praktycznie ten sam – podkreśla Artur Kuczmowski z Kancelarii Thompson&Stein.

Dlaczego Estonia to idealne miejsce dla biznesu?

– Największym ułatwieniem jest konstrukcja systemu podatkowego. Z punktu widzenia start-upów, inwestorów związanych z branżą internetową, prowadzenie działalności w Estonii jest najlepszym rozwiązaniem w Europie. Spółka, sprzedając swoje rozwiązania, nie ma obowiązku zapłaty podatku dochodowego od swoich przychodów, ale w momencie, gdy przekazuje zyski do inwestorów. Nie jest to w żadnym wypadku metoda ucieczki od podatku, ale naturalny sposób na zwiększenie dynamiki wzrostu firmy. Podatki w Estonii są nieuchronne, ale przeniesione w czasie. Wyobraźmy sobie sytuację, w której na etapie wzrostu w firmy, podatek dochodowy nie stanowi obciążenia. Dzięki temu firma zachowuje na swój rozwój dodatkowe 20%. Zasadnicza różnica między Polską a Estonią jest taka, iż Polska mówi o wsparciu dla początkujących firm i licznymi benefitami stymulującymi ich wzrost, a Estonia po prostu to robi – mówi Artur Kuczmowski z Kancelarii Thompson&Stein.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Bartłomiej Godziszewski
MamBiznes.pl

Komentarze

Avatar

Hal

6 września 2018 Odpowiedz

przychód przekroczony w wysokość 40 000 EUR miesiecznie czy rocznie ?

Avatar

Joanna

7 września 2018 Odpowiedz

rocznie

Avatar

Eesticonsulting.pl

16 grudnia 2018 Odpowiedz

Tak, obrót roczny . Jednakże w przypadku działalności związanej z kryptowalutami – np. zamiana walut FIAT na Bitcoin i odwrotnie – jest wyłączenie z systemu VAT – gdyż bitcoin traktowany jest w Estonii jak zwykła waluta FIAT. Składanie deklaracji VAT jest bajecznie proste jeśli posiada się kartę e-Residency.

Avatar

Mateusz

18 grudnia 2018 Odpowiedz

Wiele osób ostatnio mówi o zakładaniu spółki w Estonii, jednak wydaje mi się że część artykułów na ten temat to są jakieś treści sponsorowane przez polskie firmy pośredniczące w zakładaniu tych spółek. Wszelkie wady wydają się być przemilczane.

Popularne mówienie o 0% CIT to wprowadzanie ludzi w błąd. CIT w Estonii wynosi 20% czyli więcej niż w Polsce. Przy dystrybucji zysku w formie dywidendy płacimy 20% CIT + 19% podatku dochodowego w kraju, mamy więc efektywnie 39% podatku.

Do tego dochodzą problemy z założeniem prawdziwego rachunku bankowego (nie mówię o parabankach czy fintechach, tylko prawdziwego rachunku w regulowanym banku zapewniającego gwarancję depozytów). Po ostatnich akcjach z karami za pomoc w praniu pieniędzy tamtejsze banki masowo wypowiadają umowy o prowadzenie rachunków spółkom działającym w ramach e-rezydencji, blokując środki i wymagając do ich podjęcia dodatkowych dowodów wykazania ich legalnego źródła.

Plus możliwość uznania przez naszą skarbówkę spółki w Estonii za CFC i możliwość podniesienia zarzutu, że firma estońska efektywnie zarządzana z Polski ma w Polsce „zakład” oraz że działalność wyniesiona za granicę nie ma „esencji” co skutkuje sankcjami karno-skarbowymi i poddaniem wszystkich dochodów spółki estońskiej ponownemu opodatkowaniu u nas w kraju.

Masa kłopotów. Pytanie czy to jest warte zachodu jedynie dla odroczenia zapłaty CIT’u do momentu wypłaty dywidendy?

Avatar

Eesticonsulting.pl

26 marca 2019 Odpowiedz

Wątpie, aby estońska spółka była uznana za CFC – z racji tego, że w Estonii Coporation Tax to 20%, a w Polsce 19% , a niekiedy pod pewnym warunkami niższy – zatem jak mozna mowić o CFC skoro stopa procentowa podatku jest wyższa, a „przysłowiowe 0%” to zachęta podatkowa polegajaca na odroczeniu zapłaty podatku?

Rezydencja podatkowa spółki estońśkiej? To nie jest żaden problem – czy ktoś z Państwa zerknął do umowy o unikaniu RP z Estonią ? Zalecam:

Artykuł 4
Miejsce zamieszkania lub siedziba
3. Jeżeli, stosownie do postanowień ustępu 1, osoba nie będąca osobą fizyczną ma siedzibę w obu Umawiających się Państwach, to uważa się ją za mającą siedzibę w tym Umawiającym się Państwie, z którego prawa wywodzi się jej status.

a przykładowo umowy z innymi krajami faktycznie wspominają o „miejscu faktycznego zarządu”.

W Estonii OU staje się automatycznie rezydentem jeśli zarejestrowana jest w Estonii – jeśli RP uzna OU za rezydenta – będzie musiało obalić domniemanie prawne – wynikające z certyfikatu rezydencji – a certyfikat rezydencji jest dokumentem urzędowym – art. 244 kpc

§ 1. Dokumenty urzędowe, sporządzone w przepisanej formie przez powołane do tego organy władzy publicznej i inne organy państwowe w zakresie ich działania, stanowią dowód tego, co zostało w nich urzędowo zaświadczone.
§ 2. Przepis § 1 stosuje się odpowiednio do dokumentów urzędowych sporządzonych przez podmioty, inne niż wymienione w § 1, w zakresie zleconych im przez ustawę zadań z dziedziny administracji publicznej.

Zatem jeśli RP uzna estońśką spółkę za rezydenta, to wtedy dopiero stosuje się UPO Estonia – Polska, a tutaj temat wraca do Pańśtwa statutu – czyli do Estonii.

Oczywiście można uznać zarząd spółki za zakład , ale to juz inna teoria.

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*