Łotysze rozkręcają własny start-up. „Polska to idealne miejsce do prowadzenia biznesu w Europie”

Warszawa robi wrażenie miasta o międzynarodowej atmosferze, a ludzie, których dotychczas spotkaliśmy są świetni. Nasze pierwsze wrażenia są bardzo dobre. Postrzegamy Polskę jako idealne miejsce dla prowadzenia działalności w Europie, ze względu na dużą dostępność talentów i rozsądne koszty operacyjne w porównaniu do Stanów Zjednoczonych i Zachodniej Europy – mówią Łotysze, którzy rozkręcają własny start-up. 

Na zdjęciu Andris Merkulovs i Martins Bratuskins

Grzegorz Marynowicz: Kiedy zaczęła się Wasza przygoda z biznesem? Skąd w ogóle decyzja o założeniu start-upu zamiast pracy na etacie?

Martins Bratuskins, współzałożyciel i COO w Monetizr: Pomysł na Monetizr pojawił się w 2016 roku, ale pierwszy prawdziwy sukces – ukończenie akceleracji w Techstars w Atlancie w Stanach Zjednoczonych i pozyskanie pierwszych klientów – miał miejsce rok później. Dla mnie i Andrisa Merkulovsa – drugiego współzałożyciela – budowanie startupu jest zajęciem o wiele bardziej satysfakcjonującym niż praca na etacie od 9 do 17. Dostrzegliśmy możliwość rozwiązania problemu branży gamingowej i po prostu go rozwiązujemy..

Dlaczego akurat biznes w branży gamingowej? Skąd pomysł na start-up? Co jest Waszym produktem?

Ja i Andris szybko zaprzyjaźniliśmy się, pracując w firmie merchandisingowej. W tym czasie byliśmy świadkami ogromnej nieefektywności w pracy. Wiedzieliśmy, że można poprawić tę sytuację, szczególnie w branży gamingowej. Teraz pomagamy wydawcom gier zwiększać przychody, dostarczając graczom fizyczne nagrody.

Nasz produkt to sposób na dostarczanie nagród graczom. Oferujemy poczucie satysfakcji, które płynie z dostarczenia nagród w świecie realnym. Stworzyliśmy wtyczkę, którą wydawcy mogą zaimplementować w swoich grach. Analizując zachowania graczy, do fabuły gry wprowadzamy zachęty i bodźce. Wyobraź sobie, że pokonując bardzo trudny etap rozgrywki odblokowujesz trofeum w postaci t-shirtu związanego z ulubioną grą albo otrzymujesz kartę podarunkową do sklepu Amazon.

Pochodzicie z Łotwy, ale spółka jest amerykańska. Możecie wyjaśnić tę zagadkę?

W biznesie trzeba być tam, gdzie są klienci. Większość naszych klientów – studia gier i wydawcy – znajdują się w Stanach Zjednoczonych, w drugiej kolejności w Azji (w szczególności w Chinach) i Europie.

Czy możecie jakoś porównać Polskę i Łotwę jako miejsce do prowadzenia biznesu? W ogóle znacie nasz kraj?

Warszawa robi wrażenie miasta o międzynarodowej atmosferze, a ludzie, których dotychczas spotkaliśmy są świetni. Nasze pierwsze wrażenia są bardzo dobre. Postrzegamy Polskę jako idealne miejsce dla prowadzenia działalności w Europie, ze względu na dużą dostępność talentów i rozsądne koszty operacyjne w porównaniu do Stanów Zjednoczonych i Zachodniej Europy. Proszę nas zapytać raz jeszcze o warunki prowadzenia biznesu na Litwie, w Polsce i w USA za rok :).

Wygraj udział w programie „Pomysł na biznes” i zaprezentuj swoją firmę na łamach Pulsu Biznesu oraz MamBiznes.pl. Wystarczy wypełnić krótką ankietę!

Co oferujecie czego nie ma konkurencja? Co dajecie klientowi?

To co oferujemy to namacalne, budzące pożądanie nagrody dla graczy, które ciężko znaleźć na cyfrowym rynku. Ludzie poświęcają grze swój czas, pieniądze, doskonalą swoje skille, ale nie otrzymują w zamian żadnej realnej nagrody. Umożliwiamy im zdobywanie prawdziwych kart podarunkowych, odblokowywanie kolekcjonerskich t-shirtów, naklejek i kalkomanii, a nawet – związanych z grą figurek 3D.

Działacie na rynku lokalnym czy może od razu nastawiacie się na rynek globalny?

Zaczęliśmy lokalnie w Stanach Zjednoczonych. To ogromny rynek do zdobycia. Ale tak naprawdę od zawsze wiedzieliśmy, że to rozwiązanie globalne. Dlatego Monetizr został zaprojektowany tak, by był atrakcyjny dla wydawców gier na całym świecie.

Ile kapitału wymagało uruchomienie biznesu i co poszły te środki? Czy zasilał Was inwestor?

Do uruchomienia Monetizr wykorzystaliśmy własne oszczędności. Pierwsze inwestycje pojawiły się po akceleracji w Uptech Ideas i później Techstars Atlanta. Wszystkie środki były przeznaczone na przeprowadzenie prac badawczo-rozwojowych i rozwój funkcjonalności Monetizr, takich jak implementacja upominków czy wprowadzenie w naszym rozwiązaniu produktów umożliwiających markom sponsorowanie nagród.

Czy w momencie startu mieliście doświadczenie w biznesie? Jak wyglądały początki działalności? 

Dla mnie to czwarty startup, dla Andrisa dziesiąty. Wierzymy, że Monetizr będzie czymś wielkim. Wiemy co warto, a czego nie należy robić, a jeśli chodzi o prowadzenie biznesu – każdego dnia uczymy się czegoś nowego. Z każdym biznesem wiążą się inne wyzwania. Mamy doświadczony zespół „superbohaterów” i sieć znakomitych doradców, którzy towarzyszą nam w tej podróży.

Jak pozyskujecie klientów i które metody promocji są najbardziej efektywne? Kto jest głównym klientem?

Nawiązujemy kontakt z klientami poprzez sieć naszych znakomitych doradców, związanych z takimi firmami jak Zynga, Activision Blizzard, EA, Facebook i innymi. Używamy także cyfrowych kanałów marketingowych oraz spotykamy się z potencjalnymi klientami na eventach organizowanych przez branżę gamingową, np. na GDC (Game Developer Conference) w San Francisco.

Naszymi wymarzonymi klientami są studia gier, które zostały nagrodzone Apple Design Award i mają ok. miliona aktywnych użytkowników miesięcznie. Takie jak już z nami współpracujące BlackBox, Slopes czy Cubiques.

Właśnie pozyskaliście środki od inwestora, którym jest Alfabeat. Jaką kwotę pozyskaliście? Dlaczego akurat ten inwestor z Polski?

Alfabeat zainwestował kwotę 520 tys. dolarów. Podoba nam się, że są konkretnym i pomocnym inwestorem. Poświęcają swój czas na doradztwo biznesowe i mentoring. Pozwala nam to spojrzeć na Monetizr z innej perspektywy. Alfabeat ma doświadczony zespół z wartościową siecią kontaktów w Europie Środkowej i Wschodniej. Jako fundusz, inwestujący w startupy z obszaru B2B Software, mają też rozwiniętą sieć kontaktów wśród programistów. Z naszymi planami szybkiego rozwoju będzie to bardzo pomocne.

Na co przeznaczycie pozyskaną kwotę?

Środki zostaną przeznaczone na rozwój naszych rozwiązań API i SDK. Celem jest wykorzystanie metod uczenia maszynowego do mierzenia zaangażowania graczy w grach mobilnych. Będziemy identyfikować tzw. czynniki napędowe, czyli to, co budzi emocje graczy (emotional triggers). Zbierając dane o zachowaniach graczy i korzystając z uczenia maszynowego, zwiększymy współczynniki konwersji. Dzięki temu zarówno Monetizr jak i nasi klienci osiągną lepsze wyniki.

Na zdjęciu współzałożyciel Andris Merkulovs, a także Bartosz Lipnicki i Marek Rybacki – Partnerzy Zarządzający Funduszu Alfabeat.

Na czym zarabiacie? Jaki jest Wasz model biznesowy?

W tym momencie sprzedajemy przedmioty kolekcjonerskie i oferujemy możliwości sponsoringowe zewnętrznym markom, które chcą zaistnieć w grach, a wkrótce dodamy kolejne funkcjonalności. Przedmioty kolekcjonerskie związane z grą sprzedawane są za określoną kwotę. Po odliczeniu kosztów ich produkcji, zyski dzielone są na pół. Przykładowo – koszt produkcji koszulki, sprzedawanej za 20 dolarów, wynosi 10 dolarów. Po odliczeniu tej kwoty, zarówno wydawca gry jak i Monetizr otrzymują po 5 dolarów.

Czy możecie się pochwalić już jakimiś ciekawymi liczbami?

Jak pokazują analizy wyników, pomagamy wydawcom zwiększyć średni przychód na użytkownika nawet do 25 proc., a konwersje do 10.6 proc. Tu warto przypomnieć, że konwersja na poziomie 1-2 proc. uważana jest za dobry wynik. Obecnie mamy umowy z 30 grami. 3 z nich zdobyły nagrodę Apple Design. Oczywiście cały czas pracujemy nad tym, by do końca 2019 roku nawiązać współpracę z kolejnymi games studios.

Jaki odsetek przychodów generuje Polska, a jaki zagranica? Jak to wygląda w liczbach nominalnie?

Obecnie większość przychodu generowana jest poza granicami Polski. Szacuje się, że polska branża gamingowa jest warta ok. 500 mln dolarów, z czego połowa to obszar mobile z 300 studiami gier. Chcemy nawiązać kontakty z kolejnymi wydawcami gier z Polski, by porozmawiać o tym, jak możemy przyczynić się do sukcesu ich gier.

Prowadzisz ciekawy biznes i chciałbyś o tym opowiedzieć? Napisz na kontakt@mambiznes.pl. Opiszemy Twoją historię!

Powiedzcie proszę kiedy przyszedł moment i przekonanie, że pomysł wypalił i ten biznes ma sens? A może to jeszcze przed Wami?

Przed zbudowaniem naszego produktu przeprowadziliśmy rozmowy z 500 wydawcami gier – dużymi i małymi. Stąd mieliśmy przekonanie, że rozwiązanie takie jak nasze wypełni lukę w branży gamingowej. Dzięki naszemu rozwiązaniu – nagradzania na poziomie gry – gracze bardziej angażują się w rozgrywkę. Utwierdziliśmy się w przekonaniu, że pomysł wypalił, gdy na pokładzie znalazł się pierwszy wymarzony klient. Kolejnym potwierdzeniem był wzrost przychodów w 2018 roku w zestawieniu z 2017 rokiem.

Jakie macie rady dla osób myślących o własnym start-upie w branży gamingowej? Jakich błędów powinny unikać? Na co zwrócić uwagę?

Po pierwsze – zróbcie porządny research! Postawcie hipotezę, zaaranżujcie rozmowy z potencjalnymi klientami, zweryfikujcie hipotezy i sprawdźcie, czy pomysł jest wart realizacji. Nasze rozmowy z 500 wydawcami pozwoliły zweryfikować nasz pomysł i odpowiednio ukształtować funkcjonalności.

Jakie macie plany na przyszłość?

Stać się kolejnym jednorożcem (firma wyceniana na co najmniej 1 mld dolarów). W najbliżej przyszłości – w 2019 roku – naszym celem jest nawiązanie współpracy z kolejnymi 100 studiami gier. Jeśli chciałbyś nawiązać z nami współpracę lub znasz kogoś kto chciałby to zrobić – daj nam znać!

Przeczytaj także na MamBiznes.pl 

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*