Lubelski pomysł na Niekasyno. „Mamy nadzieję podbić świat”

W Lubinie powstał nietypowy biznes, który w pewnym sensie jest zaprzeczeniem hazardu. Jest to miejsce dla osób, które lubią grać w karty, ale niekoniecznie na pieniądze. – Klub Niekasyno jest naszym autorskim pomysłem. Projekt został spisany notarialnie i opatentowany – mówi Patrycja Czech z Niekasyna.

Wszystko zaczęło się od poszukiwania miejsca, gdzie można pograć w karty, ale nie na pieniądze. Tak zrodziło się Niekasyno. – Chcieliśmy stworzyć oryginalne miejsce, do którego będzie można przyjść ze znajomymi i oddać się zabawie. Ludzie lubią grać w karty, jednak nie wszyscy chcą grać na pieniądze. Czasami po prostu chodzi o dobrze spędzony czas. Nie rezygnujemy jednak z elementu rywalizacji. Będziemy prowadzić rankingi najlepszych graczy, a w dalszej kolejności będziemy organizować gry na różnych poziomach zaawansowania. I to jest nasz pomysł na niehazard – mówi Patrycja Czech.

Niegracz, nieszatnia, niehazard…

Niezwykłym wyróżnikiem tego miejsca są nazwy. – W klubie stosujemy nietypową terminologię – niegracz to krupier, nieszatnia to bar, sztony to żetony. Przez takie nazewnictwo chcemy stworzyć nasz mały, niekasynowy świat. Mamy nadzieję, że dzięki takiemu zabiegowi zaciekawimy ludzi, zachęcimy ich do bycia częścią naszej społeczności – podkreśla przedstawicielka Niekasyna

Jednak każdy z potencjalnych klientów będzie musiał założyć swoją niekartę. – Zdecydowaliśmy się na zamkniętą formę klubu, ponieważ mamy nadzieję, że poprzez taki zabieg ludzie będą się czuli bardziej elitarnie, że będą chcieli razem z nami współtworzyć Niekasyno – podkreśla Patrycja Czech

Pełna legalność

Po zmianach ustawy hazardowej nie tak łatwo jest prowadzić biznes związany z hazardem. Obawiali się tego także pomysłodawcy Niekasyna. Dlatego zdecydowali się pozyskać opinię z Ministerstwa Finansów, aby rozwiać swoje wątpliwości. – Decyzją z dnia 23 marca 2018 r. Minister Finansów rozstrzygnął, że gry proponowane w naszym klubie nie są grami w rozumieniu przepisów ustawy o grach hazardowych – powiedziała przedstawicielka.

Co więcej twórcy zdecydowali się również opatentować swój pomysł. Podobnie uczynili twórcy lasera do kiełbasy czy też właściciel marki obuwniczej, który zastrzegł czerwone podeszwy.

Nie tylko Lublin, ani Polska

Pomysłodawcy lubelskiego biznesu na Niekasyno już dziś wiedzą, że na pewno nie zatrzymają się tylko na stolicy Lubelszczyzny. Nie wykluczają również z wyjściem poza Polskę. – W przyszłości chcielibyśmy zbudować sieć klubów w całej Polsce i nie tylko, aby członkowie klubu mogli się wszędzie dobrze bawić. Może kiedyś uda nam się stworzyć ranking najlepszego niehazardowego gracza Polski, Europy – mówi Patrycja Czech.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Bartłomiej Godziszewski

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*