Polka stworzyła aplikację, która znajdzie partnera do posiłku

Według statystyk 46% z nas je co najmniej dwa posiłki dziennie w samotności. Zuzanna Grudniak postanowiła to zmienić i walczyć z samotnością. – Znając negatywne skutki takich zachowań, chcę uświadomić ludzi i dać im gotowe rozwiązanie. Namówić do dzielenia się posiłkiem w ramach popularyzacji idei Taste together – mówi Zuzanna Grudniak pomysłodawczyni aplikacji PlateWithMate. Stworzenie i obsługa aplikacji pochłonęły 100 tys. zł, ale póki co pobrało ją zaledwie 100 osób. Mimo tego pomysłodawczyni wierzy w swój projekt.

Na zdjęciu Zuzzanna Grudniak

Grzegorz Marynowicz: Jak to się stało, że młoda psycholog stworzyła aplikację, która pomaga uniknąć jadania w samotności? Jaka jest geneza projektu?

Zuzanna Grudniak: W ostatnim czasie, coraz częściej można spotkać w restauracji osoby jedzące samotnie. Większość z nich je z telefonem w ręku. Scrollują facebooka, czytają wiadomości, starają się „schować” za ekranem. Według badań, pomaga im to radzić sobie z poczuciem samotności, podczas posiłku.Sama niejednokrotnie jadłam sama, będąc na konferencjach w miastach, których nie znałam. Za każdym razem szukałam możliwości i rozwiązań umożliwiających kontakt z miejscowymi osobami, dzięki którym mogłabym poznać miasto i lokalne restauracje. Większość prób znalezienia rozwiązania kończyło się niepowodzeniem. Dla wielu osób niekomfortowe jest „narzucanie” się z chęcią rozmowy. Trudno jest podejść do nieznanej osoby i zacząć rozmowę. Wtedy właśnie wkracza aplikacja.Nie musimy przekraczać granicy podejścia do kogoś. Wystarczy zalogować się do aplikacji i mamy miejsce, w którym bez oporów i dodatkowego stresu możemy umówić się z kimś na posiłek i miło spędzić czas.

Ja działa PlateWithMate w praktyce krok po kroku?

Po zainstalowaniu aplikacji tworzymy konto. Możemy zrobić to przy pomocy facebooka, konta gmail lub utworzyć konto w aplikacji. Wpisujemy wiek, płeć, imię. Możemy załączyć zdjęcie oraz dodać krótki opis, tak aby inni użytkownicy znali nasze zainteresowania. Opis można zmieniać, więc na przykład podczas podróży na jakąś konferencję, możemy dodać to do opisu.Następnie pojawia się mapa, jesteśmy na niej niebieską kropką – to nasza lokalizacja. Dookoła nas znajdują się czerwone znaczniki, które oznaczają czyjeś utworzone spotkania. Po kliknięciu w takie wydarzenie widzimy jego nazwę, kto je utworzył oraz w jakich godzinach się odbędzie. Klikamy „dołącz”. Teraz decyzja należy do twórcy wydarzenia – abyśmy wzięli w nim udział, musimy zostać zaakceptowani. Wówczas otwiera nam się czat, na którym można zamienić kilka słów przed spotkaniem, czy powiadomić kogoś przy którym stoliku siedzimy. Osoba, która utworzyła wydarzenie ma możliwość wyboru z 3 osób, które dołączyły (do 1 wydarzenia dołączyć mogą maksymalnie 3 osoby, z czego wybierana jest jedna) Dołączyć można maksymalnie do 3 wydarzeń.Jeśli nie chcemy do nikogo dołączać, możemy stworzyć własne wydarzenie. Klikamy „+” po prawej stronie ekranu i pokazują nam się restauracje w otoczeniu. Klikamy na restaurację, ustawiamy tytuł wydarzenia, godziny oraz możemy wybrać płeć użytkowników, dla których chcemy utworzyć wydarzenie.Jest to wprowadzone z kilku powodów, najważniejszym z nich jest to, że kobiety, które są same w nowym mieście, mogą wieczorem nie czuć się bezpiecznie umawiając się z mężczyzną. Mają wówczas możliwość utworzenia wydarzenia, które będzie widoczne tylko dla kobiet. Mężczyzna może umówić się z innym i na przykład obejrzeć mecz, czy umówić się na piwo, bo nie lubi robić tego samotnie.

Po utworzeniu wydarzenia znajdzie się ono w sekcji „posiłki”. Kiedy ktoś do nas dołączy dostaniemy komunikat, następnie wybieramy jedną z trzech osób, otwiera się czat i idziemy cieszyć się wspólnym posiłkiem. Jest też opcja udostępnienia utworzonego wydarzenia na facebooku. Kiedy już je stworzymy na dole ekranu jest przycisk „udostępnij na fb”. Klikamy go, przenosi nas do facebooka, wrzucamy to na ścianę, więc i nasi znajomi, widząc ten post mogą do nas dołączyć. Aplikacja była tworzona z myślą o wygodzie oraz intuicyjności. Przykładaliśmy dużą wagę do tego, aby użytkownik czuł się komfortowo podczas korzystania z niej.

Skąd pomysł i ile czasu zajęła jego realizacja?

Jak wspominałam wcześniej, pomysł wziął się z własnego doświadczenia samotnego jedzenia podczas podróży. Nie było żadnej aplikacji czy portalu, który umożliwiał zjedzenie z kimś posiłku, bez podtekstu randkowego, co wielu osobom nie pasuje. Zaczęłam się wtedy bardziej interesować tematem samotnych posiłków, poszukałam badania i okazało się, że nie tylko ja mam z tym problem. Samotne jedzenie prowadzi do otyłości, cukrzycy, podniesionego ciśnienia krwi, poczucia wyobcowania ze społeczeństwa, a nawet do depresji. To był moment decyzji – robię to.

Realizacja zajęła około roku. Przy projekcie od początku pomaga mi przyjaciel Bartosz Stefański. Bartek głównie doradzał mi w temacie IT. Od momentu pomysłu, do wprowadzenia działającej aplikacji, gotowej na przyjęcie ludzi na całym świecie, minęło około 9 miesięcy. Następnie kilka miesięcy testowaliśmy aplikację na grupie znajomych aby poprawić błędy. Przygotowywana była także reklama, pomysł na marketing. Aplikacja wystartowała 2 tygodnie temu.

Czy wcześniej miała Pani doświadczenie w realizacji projektów w internecie?

Nie miałam wcześniej doświadczenia przy tworzeniu takiego projektu, dlatego zanim rozpoczęłam porozmawiałam z wieloma osobami ze środowiska IT. Zebrałam ich opinie, rady i dopiero z tą wiedzą ruszyłam. Nie boję się pytać, kiedy czegoś nie wiem. Często sięgam do książek, czy do badań. Aplikacja zanim dostała się do sklepu Appstore oraz Google Play przeszła szereg testów. Pod kątem bezpieczeństwa, płynności oraz tak zwanego „user experience”.

Podstawową rzeczą w aplikacji jest to, żeby użytkownik korzystając z niej, czuł się komfortowo i bezpiecznie.

Jaki kapitał pochłonęło stworzenie aplikacji? Zainwestowała Pani swoje środki?

Aplikacja w całości została stworzona z moich prywatnych środków. Cały projekt, mam na myśli aspekty prawne, stworzenie aplikacji, utrzymanie jej, to koszt około 100 tysięcy złotych.

Korzystała z dotacji?

Nie, nie korzystałam z dotacji. Dopiero w aktualnej fazie projektu, czyli z działającą aplikacją zaczynam szukać dodatkowego finansowania na dalszy jej rozwój, ale głównie chcę przeznaczyć środki na marketing. Żeby taka aplikacja spełniała swoją funkcję, musi w niej być jak najwięcej użytkowników i to jest aktualnym celem. Dotarcie do jak największej ilości ludzi, którzy chcą jeść wspólnie posiłki, którzy chcą ten czas spędzić miło, przy rozmowie, a nie przed ekranem telefonu.

Jak chce Pani docierać do potencjalnych użytkowników?

Głownie poprzez kampanie reklamową w Internecie, ale także liczę na pomoc mediów. Zależy mi, aby również skupić się na komunikowaniu o problemie, na który odpowiada aplikacja, czyli o szkodliwości jedzenia w samotności. Wierzę, że gdy informacja o takiej aplikacji dotrze do szerokiej grupy odbiorców, popularność aplikacji wzrośnie, tym samym zwiększy się ilość użytkowników. Docelowo chcę, aby niezależnie od tego do jak odległego miejsca na świecie dotrzemy, była możliwość skorzystania z aplikacji i zjedzenia z kimś miłego posiłku.

Proszę powiedzieć od kiedy aplikacja jest dostępna i ilu użytkowników już ją pobrało?

Aplikacja jest dostępna w wersji dla użytkowników od 2 tygodni.

Czy Plate WIth Mate ma jakieś zagraniczne odpowiedniki, które odniosły sukces? W czym Pani upatruje swojej szansy?

Rok temu badając rynek nie znalazłam żadnej takiej samej aplikacji. Powstają już podobne produkty, jednak nie ma żadnego identycznego. Można umawiać się już na posiłki w domach. Można na wspólne uprawianie sportu, ale żadna z aplikacji nie umożliwia tego, co PlateWithMate.

Pobranie aplikacji jest darmowe. Na czym zatem chce Pani zarabiać?

Pobranie aplikacji i korzystanie z niej jest darmowe, jednak wprowadzone są 3 wersje premium. Jedna z nich, to możliwość dołączenia do 5 wydarzeń, zamiast do 3. Druga z nich, to możliwość tworzenia wydarzenia na kilka dni do przodu. Trzecia, według mnie najbardziej przydatna, to zmiana lokalizacji. Przykładowo, dzisiaj jestem w Gdańsku, ale jutro mam konferencję w Warszawie. Przy korzystaniu z tej opcji mogę już dziś stworzyć wydarzenie na jutro w Warszawie i być pewna, że mój posiłek nie będzie samotny. Liczę też na to, że z czasem pojawią się inwestorzy czy partnerzy aplikacji. Jest to też dobra platforma do promocji restauracji. W planach jest utworzenie sekcji restauracji proponowanych przez PlateWithMate. Wówczas w aplikacji te restauracje będą miały inny kolor znacznika i będą bardziej widoczne na mapie. Umożliwia to zatem współpracę również z restauracjami.

Jakie ma Pani plany i stawia sobie cele na najbliższy czas?

Moim głównym planem na najbliższy czas jest rozwój aplikacji. Oczywiście, głównym celem jest zdobycie dużej ilości użytkowników, ale nie o samą aplikację tu chodzi. Istotny jest również problem społeczny, który z roku na rok staje się co raz poważniejszy. Chcę zwrócić uwagę ludzi i mediów na problem, z którym boryka się wiele osób. Aż 46% z nas je samotnie przynajmniej 2 posiłki dziennie. To duża liczba, a tych liczb jest ich więcej.

Znając negatywne skutki takich zachowań, chcę uświadomić ludzi i dać im gotowe rozwiązanie. Namówić do dzielenia się posiłkiem w ramach popularyzacji idei Taste together. Wierzę, że kiedy ludzie zastanowią się nad tym tematem chętnie skorzystają z aplikacji i polecą ją swoim znajomym, kolegom z pracy i gdziekolwiek pojedziemy, będzie można w łatwy sposób umówić się z kimś na wspólny posiłek.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Grzegorz Marynowicz