Polski start-up stworzył inteligentną wtyczkę do zarządzania prądem w domu

Zauważyliśmy lukę w automatyzacji zarządzania inteligentnymi domami. Nasza inteligentna wtyczka dostarcza pełną informację o jakości energii elektrycznej oraz umożliwia zdalną kontrolę nad dopływem prądu do podłączonych do niego urządzeń elektrycznych – mówi Kamil Sumera, który ze swoim start-upem chce namieszać na rynku inteligentnych domów.

Na zdjęciu Kamil Sumera

Grzegorz Marynowicz: Jaki produkt wytwarzacie i sprzedajecie?

Kamil Sumera: Altlight to system do zarządzania inteligentnym domem – bez kosztownych centralek, wykorzystujący Bluetooth i mierzący poziom zużycia prądu. Stworzony został z myślą o ułatwieniu codziennego życia. Do produkcji wdrożony został Smart Plug – inteligentna wtyczka, dostarczająca pełną informację o jakości energii elektrycznej, opartej o pomiary 20 parametrów sieci. Dodatkowo, dzięki modułowi Bluetooth, Smart Plug umożliwia zdalną kontrolę nad dopływem prądu do podłączonych do niego urządzeń elektrycznych. Kolejne produkty (Clicker, Lightswitch, Socket, Gateway oraz Lock) dostępne będą w 2019/2020 roku.

Kiedy wystartowaliście i skąd w ogóle pomysł na taki produkt? Zwłaszcza, że obecnie wytwarzanie realnych produktów nie jest tak popularne jak biznes w ICT?

Idea rozwiązań Altlight zrodziła się na początku 2017 roku. Zauważyliśmy lukę w automatyzacji zarządzania inteligentnymi domami. Dostępne produkty nie łączyły w sobie wszystkich pożądanych przez konsumentów cech: łatwości instalacji, prostoty działania, dobrej jakości, przystępnej ceny, łatwej kontroli rachunków i urządzeń.

Głównym celem było stworzenie rozwiązania, które odpowiada na te potrzeby. Nasza technologia jest zaawansowana, lecz prosta w obsłudze. Mamy nadzieję, że Altlight odmieni pełne niepewności podejście do inteligentnych domów. W trakcie realizacji projektu w naszą spółkę zainwestowały dwa fundusze: fundusz Innoventure z Krakowa oraz PGE Venture. Aktualnie na rynku jest dużo możliwości rozwoju projektów hardwarowych przy wsparciu funduszy VC, jednak musimy pamiętać, że są to duże wyzwania technologiczne.

Jak działa Altlight i dlaczego klienci mają to kupować?

System działa w oparciu o interfejsy radiowe Bluetooth oraz Thread. Jednym z ważniejszych aspektów jest fakt, iż rozwiązanie nie wymaga rozbudowanych centralek, które zazwyczaj pochłaniają znaczną część budżetu przeznaczonego na domową automatykę. Zamiast nich, nowa technologia korzysta z telefonów lub tabletów, które zarządzają siecią i oświetleniem wewnątrz budynku oraz pozwalają na modyfikację ustawień z dowolnego miejsca.

Czym zajmowaliście się wcześniej? Jakie macie doświadczenie?

Projekt Altlight powstał w trakcie prac w głównej spółce SummerTM R&D Lab, która specjalizuje się w projektowaniu inteligentnych urządzeń. Zespół specjalistów łączy wiedzę z zakresu elektroniki, oprogramowania i designu, by tworzyć najnowocześniejsze rozwiązania. Prezesem Zarządu jest Kamil Sumera, który od 2012 roku zarządza projektami technologicznymi z zakresu m.in. Internet of Things, Industry 4.0 czy Healthcare. Jest też współzałożycielem spółki First11.

Ile czasu zajęło Wam stworzenie finalnej wersji produktu? Jak wyglądały prace? Ile prototypów powstało itp? Jakie trudności napotykaliście?

Prace nad pierwszym produktem Smart Plug rozpoczęły się na początku 2017 roku. Kluczowa faza developmentu przypadła na sierpień 2017. Produkt został wdrożony do produkcji, wcześniej jednak powstawało wiele wersji projektowych, które weryfikowaliśmy z kluczowym klientem. Z uwagi na czas dostawy komponentów w niższych cenach producenckich, czas realizacji znacznie się wydłużył. To bardzo ważna kwestia przy planowaniu dostępności masowej.

Jak wygląda sama produkcja? Rozumiem, że wymagało to kosztownych form, ale także ogarnięcia elektroniki itp. Powiedzcie coś o kuchni linii technologicznej takiego produktu.

W historii naszego zespołu spotkaliśmy się z wieloma projektami IoT, lecz każdy z nich charakteryzuje się swoimi specyficznymi problemami oraz wyzwaniami na różnych etapach rozwoju. Często można powiedzieć, że 80% tworzenia produktu zajmuje 20% czasu lecz dokończenie pozostałych 20% potrafi pochłonąć 80% trwania prac. Z naszej perspektywy największym wyzwaniem był jednoczesny rozwój wielu produktów ze skomplikowaną komunikacją radiową, automatyzacją pomiędzy urządzeniami oraz stworzeniem zarówno aplikacji mobilnych i platformy cloud do sterowania.

Domyślam się, że budowanie produktu to kosztowna „zabawa”. Ile środków pochłonęło wyprodukowanie pierwszych działających egzemplarzy?

Samo projektowanie zależy od prowadzonego zakresu prac. Jeśli mowa tylko i wyłącznie o elektronice i mechanice to w przypadku naszych produktów jest to mały zakres prac. Również zamówienie serii prototypowej nie powinno być bardzo dużym problemem. Po rozpoczęciu produkcji seryjnej, zasady gry i koszty wchodzą w zupełnie inny wymiar. Formy wtryskowe, testery automatyczne, bufor finansowy zamówienie komponentów – by wdrożyć taki projekt potrzeba kilkukrotnie więcej kapitału niż na development pierwszych sztuk.

Osobną kwestią jest software. Możemy stworzyć najprostsze rozwiązanie, lecz czy po porównaniu nas do konkurencji, nasz docelowy klient będzie zadowolony z takiej wersji produktu? Bardzo dużo zależy od specyfiki produktu oraz rynku. Jeżeli miałbym generalizować – stworzenie innowacji w milionie złotych może być czasem niewystarczające.

Od początku działalności kierujecie Altlight na globalny rynek. Jakimi kanałami sprzedajecie produkt?

W trakcie developmentu kanał sprzedaży lekko się zmieniał. Aktualnie, po weryfikacji konkurencji, rozwijamy sprzedaż poprzez branżowych dystrybutorów. Drugim kierunkiem są firmy z potrzebami analizy i zarządzaniem energią w budynkach (nie mam tutaj na myśli wyłącznie deweloperów).

W jakich krajach sprzedajecie swój produkt? Gdzie cieszy się największym zainteresowaniem?

Aktualnie największa ilość produktów dostarczana jest w Polsce, jednak część urządzeń wysłana została do innych krajów w Europie.

Pochwal się proszę jakimiś ciekawymi liczbami opisującymi projekt.

Nie chciałbym zdradzać jeszcze szczegółów, ponieważ zamykamy dopiero pierwszy kwartał sprzedaży masowej. Produkcja seryjna jest już jednak realizowana w tysiącach sztuk.

Co jest największym problemem przy takim produkcie? Trudno jest przekonywać klientów? A może świadomość na Zachodzie jest tak duża, że klienci sami pukają do drzwi?

Automatyka budynkowa dynamicznie się rozwija i w najbliższym czasie się to nie zmieni. Wszystkie dotychczasowe rozwiązania w praktyce okazują się odpowiednie jedynie dla zdeterminowanych technologicznych geeków, a zrażają do siebie przeciętnego posiadacza smartfona. Mamy nadzieję, że zaproponowane przez nas rozwiązanie pomoże odmieni sposób postrzegania tego typu rozwiązań.

Jaka jest specyfika rozwijania start-upu, który stawia na hardware? Poradźcie coś proszę osobom, które też o tym myślą? Na co powinny zwrócić szczególną uwagę?

Myślę, że bardzo ważną kwestią jest zaangażowanie odpowiednich ludzi, by odpowiednio zarządzali projektem. Ich doświadczenie pozwoli nam skupić się na najważniejszych aspektach – produkcie oraz potrzebach klienta. Jeśli jednak nie mamy już stworzonego zaplecza hardwarowego, to warto zastanowić się nad outsourcingiem tego zakresu. Zakup sprzętu i stworzenie zespołu z dziedzin w jednej spółce może pochłonąć na start cały budżet, zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę aktualny rynek pracy w IT.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Komentarze

Avatar

Kuba

7 lutego 2019 Odpowiedz

No OK – monitoruje parametry prądu, mogę wyłączyć czajnik „z gniazdka” po bluetooth dzięki temu, ale w czym ta opisywana INTELIGENCJA produktu się znajduje?

Avatar

jarm

13 lutego 2019 Odpowiedz

no własnie, ten artykuł to bełkot.

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*