Polak stworzył system, który pilnuje stan zapasów w domu. „Od początku zależało mi, aby produkt wypromować jako Made in Poland”

Praca na etacie nie tylko musi być miejscem do zarabiania pieniędzy, ale również źródłem inspiracji dla własnego biznesu. Tak było w przypadku Adama Grzybowskiego, który stworzył system pilnujący stan zapasów w domu. Chcąc aby jego produkt był w pełni „Made in Poland” rozpoczął zbiórkę na platformie PolakPotrafi.pl.

Bartłomiej Godziszewski: Kiedy zaczęła się Twoja przygoda z biznesem? Pracujesz również na etacie?

Adam Grzybowski, InnCraft: Od początku swojej kariery zawodowej byłem związany z międzynarodową korporacją z branży produkcyjnej. Przewaga, którą daje takie środowisko to możliwość zbierania doświadczenia od setek ludzi w wielu miejscach na świecie. W pewnym momencie podjąłem decyzję, że nauczyłem się wystarczająco dużo by móc dzielić się wiedzą z innymi i rozpocząłem własną działalność związaną z tzw. Konsultingiem. Sądzę, że dopiero wtedy najwięcej nauczyłem się i właśnie podczas pracy jako konsultant odwiedzając różne zakłady od producenta leków do mebli czy alkoholi zaczął mi w głowie świtać pewien pomysł. Do pracy na etacie powróciłem, ale nadal chciałem tworzyć coś swojego.

Skąd wziął się pomysł na biznes? Co oferujesz klientowi?

Pomysł wziął się właśnie z doświadczeń w pracy zawodowej. Dziś nowoczesne przedsiębiorstwa sterują swoimi zapasami. Rzadko kiedy posługują się jednostką typu kg, szt., metr aby określić ile ich mają. Stosują raczej miary typu inventory turnover aby określić na ile dni dni wystarczy im zapasów. Pomyślałem, że nasz dom czy mieszkanie to też swego rodzaju przedsiębiorstwo. Ma swoje cele, zapasy i budżet, którym należy zarządzać i podejmować decyzje na podstawie faktów. Zresztą, czy wiesz, że około 1/3 światowej produkcji żywności jest marnowana – to ponad miliard ton każdego roku. Za prawie połowę odpowiadają gospodarstwa domowe, a dalej restauracje. Gdybyś miał dostęp do aktualnych danych ile i jakich produktów masz w tej chwili oraz na ile mniej więcej Ci wystarczy zapewne wstrzymałbyś się wiele razy z zakupem czegoś niepotrzebnego. Mój produkt oczywiście w niewielkim stopniu spełnia takie zadanie, ale sadzę że to całkiem fajny krok naprzód.

Przed jakim największym wyzwaniem stanąłeś do tej pory?

To trochę tak jak w życiu, na każdym jego etapie masz jakiś największy problem😊 a gdy już go rozwiążesz przychodzi kolejny. Na początku sądziłem, że nie uda mi się zaprojektować układu elektronicznego i tak ograniczyć zużycie prądu by działał na jednym ładowaniu przez prawie 2 lata. Później sądziłem, że nie uda mi się zaprogramować go tak by łączył się z siecią WiFi i przechowywał danych w chmurze. Następnie, że przerośnie mnie mechanika i połączenie szkła z drewnem. Z perspektywy czasu sądzę, że naprawdę wszytko jest możliwe, jeśli masz odpowiednią motywację.

Jak działa to urządzenie?

Właściwie jest dość proste. Pojemnik jest elektroniczną wagą. Aby mógł spełniać swoją rolę musi zostać podłączony do WiFi użytkownika. Robi się to w kilku krokach a wówczas odpowiedni algorytm cyklicznie sprawdza stan produktu i umieszcza dane w szyfrowanej bazie – w chmurze. W miarę gdy produktu ubywa mierzona jest jego średnia konsumpcja oraz inne parametry, które użytkownik może sam określić: koszt, zawartość tłuszczu, kalorie itd. Mając te dane aplikacja podpowie nam jak wiele danego produktu mamy i kiedy mniej więcej trzeba będzie się wybrać na zakupy. Możliwości jest zapewne znacznie więcej, włączając w to automatyczne zakupy i alarmy o kończącej się przydatności do spożycia ale zakładam, że użytkownicy sami je odkryją.

Dlaczego zdecydowałeś się na crowdfunding?

Uznałem, że to idealne rozwiązanie, z jednej strony zyskujesz finansowanie a z drugiej całkiem dobre badanie rynku zanim przejdziesz na produkcję wolumenową.
Z tego co widzę to już pierwszego dnia, ten pomysł zyskał zainteresowanie.
Ten pomysł zyskał zainteresowanie jeszcze wcześniej bo konsultowałem go w swoim środowisku. Uznałem, że ma potencjał stąd kampania na crowdfunding. Ale są również głosy krytyczne, że to się nie sprawdzi, że to nie produkt na nasz rynek, że zwalnia z myślenia itd. Sądzę, że w każdej opinii jest trochę racji ale co do zwalniania z myślenia to nawet się z tym zgodzę, zwalnia z myślenia nad rzeczami, nad którymi nie chcesz/nie musisz myśleć.

Poznaj Platformy crowdfundingowe w Polsce i na świecie

Jakie plany masz na najbliższy czas?

W kwestii tego produktu, nadal pracuję z developerami aplikacji oraz wciąż dopracowuję mechanikę. Działające prototypy i pozytywne testy to świetny znak ale prawdziwe problemy pojawią się w przypadku wejścia produktu na rynek i zderzeniu z doświadczeniami wielu innych użytkowników. Ale wracając do pytania 3-ego to aktualnie moim największym wyzwaniem jest zdobycie finansowania na produkcję pilotażowa. Nawet niewielka ilość typu 400 sztuk wymaga dużych nakładów choćby z perspektywy kosztów komponentów, których minimalna ilość zamówieniowa to kilka tysięcy.

Czy myślisz również o sprzedaży poza granicami kraju?

Od początku zależało mi aby produkt wypromować jako Made in Poland i skupić się na naszym rodzimym rynku. To zadanie jednak może okazać się trudniejsze niż myślałem dlatego na pewno skupię się również na kampanii poza krajem, poczyniłem już właściwie odpowiednie kroki.
Porozmawiajmy chwilę o liczbach.

Jak dużą kwotę planujesz zebrać i na co zamierzasz ją konkretnie przeznaczyć?

Kwota, którą planuję zebrać to 50.000 PLN. W naszych rodzimych portalach crowdfunding może wydawać się duża, natomiast wynika już bezpośrednio z kalkulacji. Wielu komponentów niestety nie można zamówić w małej ilości bo po prostu mało kto podejmuje się takich zamówień. Ta kwota jest więc minimalną jaką można uznać za opłacalną i pokryje koszty produkcji około 400 szt. pojemników. Część kosztów to oczywiście te związane z rozwojem aplikacji na najpopularniejsze platformy. Z perspektywy czasu koszty będą maleć zwłaszcza jeśli dodamy do tego efekt skali.

Czy łatwo jest uruchomić swój start-up?

Łatwiej będzie odpowiedzieć za kilka miesięcy, gdy projekt już zostanie oceniony przez społeczność i zweryfikowana zostanie jego użyteczność. Ale skoro pytanie dotyczy samego uruchomienia to uważam, że zdecydowanie łatwo. Kilka lat temu nie znałem potencjału takich aplikacji czy serwisów jak Indiegogo, Alibaba, Github. Dzisiaj przy pomocy apki możesz znaleźć i skontaktować ze sobą dostawców nie mając nawet rysunku technicznego a jedynie pomysł. W sieci mnóstwo ludzi gotowych by pomóc znaleźć błędy w twoim kodzie i go udoskonalić. Wszystko to sprawia, że ograniczeniem pozostaje często tylko wyobraźnia.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Bartłomiej Godziszewski

Komentarze

Michael OneDollar

2 października 2018 Odpowiedz

Podoba mi się pomysł, ale wymaga dobrego dopracowania. Wyśle twórcy swoje uwagi, a sam chętnie bym z tego skorzystał jak już będzie działało

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*