Zaginęły pieniądze w drodze do OFE

„Nie ma emerytur z OFE. Zaginęły między ZUS a funduszami” – czytamy w „Dzienniku Gazecie Prawnej”.

Według dziennika, tylko niewielki procent kobiet, które gromadziły pieniądze w OFE i osiągnęły wiek emerytalny, dostaje emeryturę kapitałową. Część może nawet nie wiedzieć, że nie dostaje należących się im pieniędzy, bo średnie świadczenie z OFE, to zaledwie 80 złotych, podczas gdy ZUS wypłaca średnio około 1800 złotych. Zdaniem towarzystw ubezpieczeniowych, w wielu wypadkach winę ponosi ZUS, który nie przekazuje odpowiednich informacji do funduszy.

Jedna z czytelniczek gazety nie otrzymuje świadczenia z OFE od września zeszłego roku, kiedy osiągnęła wiek emerytalny. Gdy zapytała w swoim towarzystwie ubezpieczeniowym, dlaczego tak się dzieje, odpowiedziano jej, że ZUS nie powiadomił o jej przejściu na emeryturę. Zakład twierdzi jednak, że przesłał odpowiednie dokumenty. Wiceprezes zarządu ING PTE Grzegorz Chłopek ocenia, że takich przypadków jest dużo. „Zdarza się, że w lokalnym oddziale ZUS osoba wypełniająca wniosek o świadczenie emerytalne nie dostaje dodatkowego oświadczenia o członkostwie w OFE. Wtedy centrala nie może wysłać informacji do funduszu” – wyjaśnia Chłopek. Więcej w „Dzienniku Gazecie Prawnej”.

IAR/Dziennik Gazeta Prawna/22 08/Siekaj/sk