Z więzienia do biznesu. Historie przedsiębiorców, którzy po wyjściu na wolność odnieśli sukces w biznesie

Pobyt w więzieniu to ciężki okres w życiu każdego człowieka, Okazuje się jednak, że odsiadka może być czasem rozważań na temat rozkręcenia własnego biznesu po wyjściu na wolność. Poznajcie historie osób, które mimo wielu przeciwności losu oraz ciągnącej się za nimi przeszłości postanowiły założyć własny biznes i odniosły sukces.

Coss Marte

Foto: YouTube

Coss Marte, wyglądał jak typowy 11-latek. Grał w piłkę nożną i baseball. Dodatkowo wyróżniał się jako uczeń matematyki w szkole podstawowej. Ale podobnie jak wielu jego kolegów z sąsiedztwa, zajął się handlem narkotykami. Był biedny i szybko przekonał się, że sprzedaż marihuany i kokainy przynosi o wiele większy zysk niż z kart baseballowych i puszek aluminiowych. Pierwsze problemy pojawiły się już na studiach. Przez handel narkotykami został wyrzucony z Uniwersytetu w Albany. Jednak nie przejął się w tamtym czasie tą sytuacją.

Już w wieku zaledwie 23 lat jego roczne zyski przekroczyły 2 miliony USD. Czuł wtedy, że nic nie jest mu wstanie przeszkodzić. Wszystko zmieniło się jednak w 2009 roku, kiedy Marte został aresztowany. Sąd za handel narkotykami skazał go na 7 lat więzienia.

Podczas jednej z więziennych kontroli lekarskich, Marte dowiedział się, że ma problemy z ciśnieniem krwi i cholesterolem oraz że może umrzeć w ciągu kilku najbliższych lat. Postanowił uprawiać sport, jednak nie było to zbytnio możliwe, przede wszystkim ze względu na rozmiary celi. To doprowadziło do stworzenia „treningu więziennego”, a dzięki temu stał się sławny w całym więzieniu. Ćwiczył z nim każdy. Po wyjściu z więzienia (już po 4 latach) postanowił założyć własną akademię fitness. Dziś jest jednym z najbardziej znanych przedsiębiorców w Nowym Jorku, a jego klientami są bardzo często znane osoby.

Frederick Hutson

Foto: www.frederickhutson.com

Frederick Hutson miał zaledwie 24 lata i mieszkał w St. Petersburgu na Florydzie, kiedy został skazany za handel narkotykami. Spędził cztery lata w więzieniu. Podczas tego okresu był przenoszony do ośmiu różnych zakładów.

Hutson zauważył, że więzienie bardzo go izoluje, przede wszystkim od bliskich. Krótki telefon do więźnia zawsze był bardzo drogi. Jednak to doprowadziło go do wielkiego pomysł na biznes. Postanowił stworzyć technologię, która ułatwi kontakt więźniów z ich rodzinami (nazwał ją później Pigeonly).

Pozostałe dni w więzieniu poświęcił na planowaniu własnego biznesu. Próbował także przygotować arkusze kalkulacyjne na zwykłym papierze z biblioteki.

Pigeonly jest czołowym start-upem w dziedzinie komunikacji Voice over IP. Produkty firmy zaspokajają więźniów, ich rodzinę i bliskich. Telepigeon znacznie obniża koszty więziennych połączeń telefonicznych. Fotopigeon ułatwia natomiast wysyłanie zdjęć do więźniów z telefonu.

Duane Jackson

Foto: twitter.com

Dorastał we wschodnim Londynie w Newham. Jego dzieciństwo nie było łatwe. Od zawsze wiedział, że kiedyś trafi do więzienia. Po ciężkich latach szkolnych i dwukrotnym wydaleniu jego ze szkoły w wieku 15 lat. Wydawał się wtedy raczej  być przeznaczony do kariery przestępczej, niż zostać biznesmenem osiągającym sukces. Trafił do domu dziecka. Opiekunowie nie byli jednak przeszkolonymi nauczycielami, to sprawiło że dostał tylko podręcznik do ręki oraz dostęp do komputera. Musiał samodzielnie się nauczyć. Jednak okazało się to w jego przypadku idealną sytuacją. Dzięki temu nauczył się pisać kod komputerowy.

W wieku 19 lat przypuszczenia Jacksona sprawdziły się. Został aresztowany za handel narkotykami. Co prawda został zatrzymany w USA, jednak rozprawa miała miejsce w Wielkiej Brytanii.

Podczas pobytu w więzieniu, uczył innych informatyki. Po wyjściu z więzienia, jego życie nie należało do najprostszych. Znalezienie zatrudnienia w pełnym wymiarze godzin było trudne i zaczął pracować jako niezależny programista sieciowy.

Jackson odkrył, że nie jest w stanie poradzić sobie z „żargonem” programów księgowych dostępnych dla małych firm. Więc wpadł na pomysł prostego systemu księgowego dla właścicieli małych biznesów. W 2006 roku, cztery lata po opuszczeniu więzienia, powstał KashFlow. W ciągu kilku lat doprowadziło  go to do ogromnego sukcesu.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Bartłomiej Godziszewski
MamBiznes.pl

Komentarze

Kierownik

5 lutego 2018 Odpowiedz

Problemy z ciśnieniem krwi i cholesterolem oraz że może umrzeć w ciągu kilku najbliższych lat- buahahahaha.

Poza tym jak jak zarabial 2 mln $ to odsiedzial swoje a kase wykopal gdzie byla dobrze ukryta..
Banda hipokrytow piszacych o sukcesach- faktem jest ze prowadzenie firmy w UK to bajka tylko szkoda ze my jako emigracja nie mamy angielskiego belkotowego akcentu , ktory zapewne pozwoliby na latwiejsze pozyskiwanie klientow.
Sales z mojej firmy aby sprzedawac w pewnych rejonach musi niezle sie naudawac roznych akcentow aby cos sprzedac.

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*