Zaczynał jako kapitan jachtu. Dziś prowadzi firmę wartą 500 mln dolarów

Niemiecki start-upowiec udowodnił, że można pracować na etacie, studiować i jeszcze zakładać własny biznes. Dzięki swojemu przyjacielowi postanowił zautomatyzować procesy w obszarze HR-u. W ciągu 4 lat jego pomysł przekształcił się w firmę wartą 500 mln dolarów.

Na zdjęciu Hanno Renner; Fot. Personio

29-latek z Monachium swoją karierę zaczynał od pracy jako kapitan jachtu żeglownego na Morzu Śródziemnym. Ponadto studiował na tamtejszej uczelni, a w pewnym momencie (mając 25 lat) zdecydował się przekuć swój pomysł w biznes.

Hanno Renner wspólnie z trójką przyjaciół założył start-up Persenio, który oferuje zestaw narzędzi mające na celu pomóc automatyzować wszystkie procesy w obszarze HR-u. Jak sam mówi, w wielu firmach nie wystarczy już zwykły arkusz Excela.

Problem przyjaciela pomysłem na biznes

Idea założenia własnej firmy zrodziła się po rozmowie Hanno Rennera ze swoim przyjacielem. Dowiedział się od niego, że w jego firmie, gdzie ówcześnie pracował, występowało wiele problemów z organizacją procesów rekrutacyjnych i płacowych. Duża liczba dokumentów, liczne arkusze kalkulacyjne, zamiast pomagać, coraz mocniej utrudniały jego pracę. To właśnie wtedy, 25-latek zrozumiał, że może być to dochodowy biznes, jeśli stworzy odpowiedni program, który uprości wszystkie te procesy.

Zakładając własny start-up, który nazwał Personio, zdecydował się jednak pozostać na studiach. Zatem nie poszedł drogą, którą obrali, chociażby Billa Gates, Steve Jobs czy Mark Zuckerberg, którzy w przeciwieństwie do Rennera porzucili szkołę dla biznesu. Jednak dla 25-latka okazała się to dobra decyzja, bowiem przyczyniło się to do poznania osób, z którymi dziś prowadzi ten biznes.

Szybki wzrost

W ciągu czterech lat twórcy start-upu zyskali blisko 2000 klientów w 40 krajach. Z ich rozwiązania korzystają już, chociażby takie firmy jak SAP, Oracle czy BMW. Ten sukces sprawił, że zaczęła się do nich ustawiać kolejka inwestorów. W ubiegłym roku pozyskali wsparcie w wysokości 129 mln dolarów. Jednak na tym nie koniec, bowiem kolejną rundę finansowania zapewniła właśnie amerykańska venture capital Accel, która monachijskich start-upowców wsparła kwotą 75 mln dolarów. Ponadto fundusz wycenił firmę już na 500 mln dolarów.

Tak duży zastrzyk gotówki sprawił, że twórcy nie nadążają z jej wydawaniem. – Firma wciąż nie wydała jeszcze około 50 proc. środków zebranych z poprzedniej rundy – mówili twórcy Personio dla CNBC. Jednak plany pozbycia się nadwyżki kapitału już są. Jak podkreśla pomysłodawca, zebrane środki pozwolą na ekspansję na rynek brytyjski oraz irlandzki.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Komentarze

Avatar

lore

25 stycznia 2020 Odpowiedz

Najlepiej wszystko zautomatyzowac…a co to tam paisku na Hawajach starczy dla wszystkich

Avatar

Miłosz85

27 stycznia 2020 Odpowiedz

Woow. Gratki! 🙂 A wszystkim ktorzy tez mysla o firmie polecam ta 1 ksiazke. Gosc fajnie opisal jak dostac pieniadze na start/rozwoj firmy. Tu ja mozna dostac https://pieniadzenastartup.pl 🙂

Avatar

Kibicowski

3 lutego 2020 Odpowiedz

Co to jest jacht żeglowny bo nie kumam?

Komentarze

Pozostaw odpowiedź lore Anuluj pisanie odpowiedzi

*
*