Zarabia na produkowaniu gier. „To trudny biznes i nie każdy pomysł spotyka się z aprobatą”

Tworzenie gier to w moim odczuciu dość skomplikowany i trudny proces. W biznesie gamingowym najważniejsze są samodyscyplina, otwarta głowa oraz odporność na krytykę. Z tym ostatnim aspektem bez wątpienia wielu developerom przyjdzie się zmierzyć. Niestety nie każdy pomysł, który nam wydaje się genialny spotka się z aprobatą graczy. Mimo tego, że to bardzo trudna branża, zachęcam wszystkich, aby robić gry – mówi Tomasz Róziecki, współzałożyciel WarSaw Games. Na Kickstarterze od dwóch tygodni trwa kampania najnowsze gry warszawskiego start-upu.

Na zdjęciu Tomasz Róziewicz

Grzegorz Marynowicz: Kiedy i w jakich okolicznościach zrodził się pomysł, by zająć się produkcją gier?

Tomasz Róziecki, współzałożyciel WarSaw Games: Nasze doświadczenie technologiczne budowaliśmy przez wiele lat tworząc rozmaite rozwiązania – aplikacje mobilne, rozwiązania serwerowe, aplikacje web’owe oraz gry. To właśnie gry w naszym odczuciu stanowią najciekawszą i najbardziej kreatywną część ogólno-pojętej branży technologicznej. Dlatego decyzja mogła być tylko jedna – na przełomie 2016/2017 postanowiliśmy połączyć nasze kompetencje i zrealizować pierwszy większy projekt. Naturalną koleją rzeczy było założenie spółki WarSaw Games (wkrótce Play2Chill) i rozpoczęcie działalności w branży.

Jak wygląda proces tworzenia takich gier? Ile osób jest w to zaangażowanych? Jakich kompetencji wymaga?

Tworzenie gier to w moim odczuciu dość skomplikowany i trudny proces, choć dzisiejsza dostępność narzędzi oraz rozwiązań bez wątpienia ułatwia pracę. Bardzo trudno opisać cały schemat twórczy w krótkiej odpowiedzi, ale postaram się skupić na najważniejszych rzeczach. Bez dwóch zdań, dobry pomysł na grę to nie wszystko – po błyskotliwym pomyśle musi nastąpić faza pre-produkcji / przygotowanie prototypu. Już na tym etapie można skonfrontować nasz pomysł z przyszłymi odbiorcami, przedstawiając im pierwszy trailer oraz screeny z gry. Jest to trudne, ale od początku projektu powinniśmy mieć przemyślane główne podstawy projektu. Oczywiście, podczas całego procesu nasze założenia będą przechodziły ewolucję, ale idealnie, gdyby nie była to rewolucja. W naszym przypadku kolejnym krokiem jest stworzenie demo, które zawiera 30-40% funkcjonalności gry. To kolejny etap, na którym warto skonfrontować naszą grę z odbiorcami i zebrać od nich kluczowy feedback. Kolejny kroki w skrócie to wersje: alpha, beta i w końcu przygotowania do wersji produkcyjnej. Jeśli chodzi o kompetencje i zespół – w naszym przypadku zakładaliśmy studio w trzy osoby. Udało nam się połączyć wszystkie podstawowe kompetencje, które moim zdaniem są niezbędne tj. programowanie, game design,  grafika, animacja oraz muzyka. Obecnie w zależności od obłożenia pracą skalujemy zespół do 7 osób. Oczywiście, to tylko nasz przykład, ponieważ znam wiele produkcji, które zostały stworzone w pojedynkę i niczym nie odbiegają (a nawet są lepsze) od tych tworzonych przez 20-sto osobowe zespoły. Taki właśnie jest urok tej branży.

Właśnie wystartowała kampania na Kickstarterze Waszej produkcji. Co to za gra?

Wystartowała kampania naszej najnowszej produkcji Counter Terrorist Agency. CTA to gra strategiczna czasu rzeczywistego z elementami symulacji i zarządzania. Głównym mechanizmem rozgrywki jest rozwijanie i kierowanie organizacją antyterrorystyczną, aby zapobiec atakom na terenie całego świata, wykorzystując w tym celu nowoczesne narzędzia i techniki inwigilacji. Zadaniem gracza jest przeniknięcie do podejrzanych grup, podsłuchiwanie rozmów telefonicznych, i czytanie zaszyfrowanych konwersacji tekstowych. Dzięki temu gracz będzie  mógł połączyć wszystkie elementy układanki w całość i przedsięwziąć odpowiednie kroki.

Jaką kwotę chcecie pozyskać i na co zostanie przeznaczona?

Główny cel kampanii został ustawiony na 10000 CAD. Oczywiście nie ukrywamy, że liczymy na przekroczenie podstawowego progu. Sama kampania do de facto konfrontacja naszego pomysłu z odbiorcami. Chcemy sprawdzić potencjał projektu. Oczywiście wszystkie pozyskane środki zostaną przeznaczone na dalszy rozwój gry, ponieważ chcemy dostarczyć graczom jak najwięcej kontentu, ale przy tym również jak najlepszą zabawę.

Proszę powiedzieć jak wygląda kuchnia przygotowywania się do startu kampanii? Jak pozyskujecie chętnych, którzy w momencie startu kampanii deklarują wpłaty?

Startując prace przy Counter Terrorist Agency, z tyłu głowy mieliśmy również start kampanii, dlatego przygotowywaliśmy się do tego właściwie od samego początku. Jeśli chodzi o stronę techniczną, należy przygotować filmy, grafiki, opisy, dokładnie przemyśleć nagrody oraz progi kampanii. W naszym przypadku doszło jeszcze przygotowanie wersji demo gry, ponieważ dajemy ją każdemu, kto zdecyduje się na zakup gry w wersji “Collector edition”. Pozyskanie chętnych zdecydowanie ułatwia nam współpraca z wydawcą Games Operators oraz  grupą PlayWay. Cała grupa ma na swoim koncie wiele udanych zbiórek na platformie Kickstarter. Tym samym udało się zbudować potężne zaplecze fanów co bardzo ułatwia nam pozyskiwanie zainteresowanych.

Jakie są uniwersalne rady dla osób, które planują kampanię na Kickstarterze?

W moim odczuciu najważniejsza jest szczerość przekazywania informacji potencjalnym klientom. Pod żadnym pozorem nie należy obiecywać rzeczy, które mogą być zagrożone podczas realizacji. Reszta de facto zależy już od samego projektu i bardzo ciężko wskazać tu uniwersalne rady.

Fot. materiały prasowe

A co po kampanii? Jak wyglądają dalej losy takiej gry?

Dalej już tylko ciężka praca, aby dostarczyć graczom jak najlepszy produkt.

Rozumiem, że Kickstarter to tylko początek, a później następują normalne działania sprzedażowe? Gdzie i jakimi kanałami sprzedajecie swoje produkcje?

Naszym głównym kanałem sprzedażowym jest Steam i na tym się koncentrujemy. Później planujemy dostarczyć graczom wersje mobilne (Android, iOS) oraz wersje na konsole Nintendo Switch, Xbox One oraz PS4.

W ilu krajach sprzedajecie gry? Jakie rynki generują największe obroty?

W dzisiejszych czasach nie istnieje coś takiego jak ograniczenia terytorialne. Należy starać się, aby dotrzeć do jak największego grona odbiorców. Oczywiście są rynki wiodące, które generują największe zyski np. USA czy Chiny, ale w moim odczuciu nie można zapomnieć o teoretycznie mniejszych rynkach, ponieważ każdy może wygenerować duże obroty. Dlatego jako twórcy czujemy się zobowiązani, aby dostarczyć grę przetłumaczoną na jak największą liczbę języków i uprzyjemnić potencjalnym graczom odbiór naszej produkcji.

Co w biznesie polegającym na produkcji gier jest najważniejsze? Kilka porad dla osób, które myślą o rozpoczęciu takiej działalności?

Samodyscyplina, otwarta głowa oraz odporność na krytykę. Z tym ostatnim aspektem bez wątpienia wielu developerom przyjdzie się zmierzyć. Niestety nie każdy pomysł, który nam wydaje się genialny spotka się z aprobatą graczy. Mimo tego, że to bardzo trudna branża, zachęcam wszystkich, aby robić gry. Tworzenie ich to niesamowite zajęcie, dzięki któremu można rozwijać się twórczo oraz technologicznie, a tylko niebo jest limitem.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Komentarze

Avatar

kemot

9 maja 2019 Odpowiedz

Kolejny z wyglądu modny drwal (a może już nie). Piękne zdjęcie dumnego biznesmena jakich zyliardy. Ja tego nie kupuję 😛

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*