Ostatnie godziny Polaków na Kickstarterze. Idą na rekord

Poleć znajomemu Wydrukuj artykuł Subskrbcja RSS
2016-05-31

Ze swoją kampanią wystartowali blisko trzy tygodnie temu. W ciągu pierwszych 24 godzin zebrali na Kickstarterze ponad 100 tys. funtów, a później było już tylko lepiej. Kampania gry planszowej This War of Mine zakończyła się wczoraj największą w historii polską zbiórką na Kickstarterze, a my ponownie rozmawiamy z Marcinem Świerkotem, szefem projektu. Tym razem o doświadczeniach płynących z tej kampanii crowdfundingowej oraz o tym, jak zostaną wydane przeszło 3,5 mln zł zebrane na Kickstarterze. 

 


 

Grzegorz Marynowicz: Gdy pierwszy raz informowaliśmy o Waszej kamapnii wspominałeś nieśmiało, że kwota 300 tys. funtów byłaby wielce zadowalająca. Ostatecznie na koncie Kickstartera zgromadziliście 621 tys. funtów(ok, 3,57 mln zł), co oznacza, że zorganizowaliście rekordową polską zbiórkę.  Zapewne robiliście sobie kalkulacje, co będzie można zrealizować przy danym poziomie zebranych środków?

 

Marcin Świerkot: Mając już kilka kampanii Kickstarterowych za sobą, wiedziałem, że w zasadzie nie można się niczego spodziewać, bo te kampanie bywają bardzo nieprzewidywalne. Po sukcesie pierwszych paru dnii kampanii, byliśmy przygotowani, że może przebijemy 500 tyś, ale nie przypuszczaliśmy, że uda się osiągnąć prawie 600 tyś! 

 

Na co konkretnie przeznaczycie zebrane środki? 

 

Z zewnątrz wygląda to dużo bardziej różowo niż jest w rzeczywistości. 10 proc. zebranych środków pobiera Kickstarter, część firmy obsługujące karty kredytowe. Potem dochodzą podatki i z reszty można ufundować proces dopracowania gry na najwyższym poziomie. Dopiero potem ją wyprodukować i dostarczyć do wszystkich wspierających, co też jest procesem wymagającym olbrzymiego zaangażowania. 

 

To nie pierwsza Twoja kampania na Kickstarterze, ale czy w czasie tych trzech tygodni zbiórki coś Was zaskoczyło?

 

Chyba poraz kolejny zaangażowanie ludzi, których nigdy wcześniej nie znaliśmy. Osoby na Kickstarterze bardzo mocno nam pomagały, same odpowiadały na pytania i oferowały swoją pomoc w propagowaniu informacji o grze. Jeden z recenzentów zrobił nawet specjalnie miejsce w stylu bunkra, w którym nagral swój film. 

 

 

Czy udało się zdobyć nowe kontakty, kontrahentów, sieci zainteresowane sprzedażą?

 

Jak najbardziej, wychodzimy z kampanii z dużą ilością nowych kontaktów i propozycji. Co prawda podczas kampanii na prawdę nie było czasu z nikim rozmawiać o konkretach - teraz mam nadzieję, że znjadzie się chwila. 

 

Jak będzie wyglądał teraz proces realizacji i jego poszczególne etapy? Ile czasu na to macie, by wysłać pierwsze egzemlparze gry do użytkowników Kickstartera?

 

Deadline to luty 2017. Prace tak na dobrą sprawę zaczynamy już od jutra. Stworzenie dobrej gry planszowej to olbrzymi nakład pracy, testów i pilnowania produkcji. Mamy nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z harmonogramem przedstawionym na stronie kampanii na Kicstarterze. Przeczytaj także:

 

- Polacy odnieśli sukces na Kickstarterze. Jak się to robi?

- Zebrał 180 tys. dolarów na Kickstarterze. Polak sprzedaje drukarki 3D na cały świat

- Polski pomysł zebrał już 250 000 dolarów na Kickstarterze

 

Dziękuję za rozmowę

 

Komentarze
niepelnosprawny.org 2016-06-01 11:48:22
z bitcoina to mają?
gnom_pospolity 2016-07-13 19:26:40
Coś krótki ten wywiadzik

Dodaj komentarz

Treść
Nick
Przepisz kod z obrazka

Twój dorobek w pracy powinien polegać na tym, by to, co po sobie zostawisz, było lepsze niż to, co zastałeś

Lee Iacocca
Pit 2016

Czy wiesz, że...?

Założony w 1975 roku przez Billa Gatesa Microsoft jest dziś wart około 300 miliardów dolarów
POLECAMY
Pomysł na biznes zaprogramował sobie na studiach
Zbuduj prostego robota w 2 godziny.
Top 7 niezwykłych pomysłów jak zarobić na zakochanych
Arbuzy w kształcie serca, skarpety uczące erotycznego masażu itp.
Polacy pomysł na produkcję okularów przywieźli z Tajwanu
Pomysł na biznes: sprzedaje owady jak ciepłe bułeczki
Mix suszonych owadów kosztuje 18 dolarów.

Bonnier Business Polska