W mieszkaniu stworzyli elektryczny rower, który podbija świat

Wiele znanych biznesów zaczynało swoją przygodę w przydomowym warsztacie. W ich przypadku było to jednak mieszkanie, w którym opracowywali innowacyjny rower elektryczny Hornet. – Nie jesteśmy producentem, a mała lokalną manufakturą, wręcz pracownią rowerową z Wrocławia – mówią twórcy firmy Custom Mike.

Fot. Custom Mike

Bartłomiej Godziszewski. Na wstępie powiedzcie skąd wziął się pomysł na taki biznes?

Luiza Kozłowska: Historia  narodziła się z połączenia dwóch zasadniczych składników: wieloletniej pasji do projektowania oraz miłości do jednośladów.  Michał Kozłowski z zawodu jest architektem , wiec z designem ma do czynienia na stopie zawodowej od wielu  lat. Pozwoliło mu to spojrzeć na temat trochę z innej strony, bardziej niezależnej, odbiegającej od codziennego schematu. Nasz rower wyróżnia się na ulicy, z czego się cieszymy, bo o to nam również chodziło.   Prace projektowe trwały kilka miesięcy, później testy i na końcu największa  przyjemność, ta z jazdy.

Co wyróżnia wasz projekt od innych rowerów?

Nasze rowery charakteryzuje przede wszystkim unikalny wygląd i komfort jazdy. Rower jest skonstruowany z wysokiej jakości komponentów, dzięki temu zapewnia użytkownikom satysfakcję z jazdy. Rama w kształcie żądła to nasz autorski projekt, którego nie spotkacie nigdzie indziej. Stąd też wywodzi się nazwa modelu – Hornet (Szerszeń).

To, co wyróżnia nasze rowery to dodanie klienta w proces projektowania “elektryka”. Nie produkujemy tysięcy takich samych sztuk. Klient ma możliwość wyboru koloru ramy, grafiki na estetycznej obudowie oraz dodatków np. skórzaną, boczną sakwę i bagażnik wykonany specjalnie pod wymiar kół. Dzięki temu każdy model jest jedyny w swoim rodzaju. Odzwierciedla charakter użytkownika.

Podstawową ideą jest zaangażowanie klienta w procesie projektowania jego roweru, stworzenia unikalnej więzi pomiędzy nim a jego jednośladem.  Dzięki takiemu procesowi personalizacji, powstaje jedyny w swoim rodzaju rower, który jest w jakiś sposób odzwierciedleniem osobowości właściciela, jego osobistego wyobrażeniu o wymarzonym rowerze. Udostępniamy możliwość połączenia  dowolnych kolorów dostępnych z całej palety RAL, materiałów np. cordura, naturalna skóra z oryginalnym wykończeniem w postać np. kolorowych haftów.  Przed podjęciem ostatecznej decyzji  klientowi pomaga przygotowana przez pracownię ostateczna wizualizacją, która uwzględnia wszystkie wcześniejsze  sugestie przyszłego właściciela.  To właśnie odróżnia nas od większości globalnych producentów rowerów.  Tak właściwie, to nie jesteśmy producentem a mała lokalną manufakturą, wręcz pracownią rowerową z Wrocławia

Jak długo zajęło wam skonstruowanie modelu Hornet?

Hornet to nasz autorski projekt. Od pierwszej kreski aż po efekt końcowy nad rowerem samodzielnie pracował Michał. Robi to do tej pory. Z wielką precyzją i dokładnością wykonuje każdy model.  Oczywiście w całym procesie budowy roweru zaangażowanych jest kilka osób, tj. tapicer, który ręcznie szyje skórzaną obudowę, ramy składa również doświadczony rzemieślnik, który ma w tej dziedzinie wieloletnie doświadczenie. Proces skompletowania odpowiedniego, sprawdzonego zespołu nie był łatwy, ale ostatecznie się udało. Cały czas nawiązujemy kontakty z różnymi rzemieślnikami, czy ludźmi o podobnych zainteresowaniach.

Co było najtrudniejsze przy konstruowanie pierwszego roweru elektrycznego?

Jak w każdym tego typu projekcie to był prototyp. Wykonanie od zera takiego pojazdu wymaga pełnej synchronizacji różnych elementów, kształtów czy materiałów. Do naszego roweru została zaprojektowana nawet cała bateria. Początki są zawsze trudne. Jako że pierwszy rower powstał w prywatnym mieszkaniu, przez jakiś czas zamieniło się ono w warsztat, na podłodze było pełno kabli, jeden wielki chaos. Budowa prototypu wiązała się również z dopasowywaniem do siebie różnych podzespołów, czasami bywało tak, że dopiero za 5 razem część była dopasowana idealnie zarówno wizualnie jak i pod względem parametrów technicznych.  Długą drogę przeszedł również sam schemat elektroniki, ponieważ jest on częściowo zbudowany od podstaw. Zastosowane w naszym rowerze systemy np. RFID ( czyli bezprzewodowe uruchomienie roweru), czy zastosowanie przycisku start/stop wymagało dodatkowo wkładu wielu osób z doświadczeniem z branży elektrycznych rowerów.

Fot. Custom Mike

Wszystko złożyliście ręcznie?

Proces budowy składa się z kilku zasadniczych etapów. Etap 1 to projekt 3D roweru według ustaleń z klientem. Kolejny etap to budowa roweru, czyli wykonanie całej elektryki, zespolenie takich elementów jak sterownik, bateria, komputer. Miedzy czasie składane są pozostałem elementy roweru: korby, piasty koła itp. Wszystko montowane jest na ramie, która wcześniej była wykonana pod danego klienta, pomalowana na odpowiedni ustalony kolor (czasami również z obręczami kół). Ostatnim etapem jest wykonanie skórzanej obudowy również według projektu.

Jak sfinansowaliście wasz pomysł?

Projekt jest finansowany w 100% z własnych środków pieniężnych.

Prowadzisz ciekawy biznes i chciałbyś o tym opowiedzieć? Napisz na kontakt@mambiznes.pl. Opiszemy Twoją historię!

Dokąd trafił pierwszy egzemplarz? W jakich krajach jeżdżą już wasze rowery?

Pierwszy egzemplarz to prototyp, który ze względów sentymentalnych został z nami. Nie jest on na sprzedaż. Nasze rowery są u klientów w Polsce, UK. Stworzyliśmy zarówno projekty indywidualne, jak i dla klientów z branży finansowej i motoryzacyjnej.

Jakie macie plany na najbliższą przyszłość?

Przede wszystkim chcemy wypromować nasze “elektryki” na rynku skandynawskim  gdzie rowery stanowią podstawowy środek komunikacji. Dodatkowo oczywiście dalej myślimy o marketingu firmy, pojawianiu się na różnego rodzaju ciekawych eventach branżowych nie tylko w Polsce, ale i za granicą.

Pracujemy też nad nowym modelem, zupełnie innym niż te, które  do tej pory tworzyliśmy. Póki co nie chcemy zdradzać szczegółów.  Na przyszły sezon szykujemy również zmiany w komunikacji naszego roweru z użytkownikiem. Obecny wyświetlacz zostanie zastąpiony smartfonem. Za pomocą nowej aplikacji, użytkownik będzie miał wgląd do najważniejszych parametrów roweru oraz szereg dodatkowych opcji, jak mapy, trasy czy nawet spalane kalorie.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Komentarze

Avatar

xxx

8 listopada 2019 Odpowiedz

czyli rama zawsze ta sama tylko różne kolory i dodatki.
składanie piasty, sterownika, pedałów, kabli itp gdy wszystko jest to nie loty w kosmos.
ok. fajnie że jest i robia ale nazbyt duży hałas o problemach z pojedynczym zamówieniem gdy juz maja ramę

Avatar

delux

8 listopada 2019 Odpowiedz

Co z tego jak cena będzię ZABUJCZA………..taki rower nie powinien kosztować więcej jak 2tysiące…….

Avatar

Jarosław

8 listopada 2019 Odpowiedz

Nie dla biednych
Biedaku

Avatar

stefankmiot

9 listopada 2019 Odpowiedz

Cena ceną, ale rower posiada jedną podstawową wadę – ostre krawędzie (zwłaszcza kierownica nawet jak nie weźmiemy pod uwagę dołu ramu). Zastanawiałem się nad nim (jak się okazało – nie tylko ja), ale skończyło się na modelu „standardowego” producenta. Rozumiem, że twórcy chcieli osiągnąć w ten sposób wyjątkowy wygląd, ale bezpieczeństwo to sprawa priorytetowa.

Avatar

Antoni

9 listopada 2019 Odpowiedz

Zabójcza to jest twoja ortografia

Avatar

Krzysztof Kornatowicz

8 listopada 2019 Odpowiedz

Koljny bełkot polskojęzycznych żydowskich mediów ! myślałem, że są tam jakieś unikatowe innowacyjne rozwiązania, a tu chodzi o wygląd „szerszenia”. Jaki szerszeń jest, każdy widzi. Ja nie widzę w tyym projekcie czegoś na tyle wyróżniającego, aby trąbić o tym w der Gazecie.

Avatar

Sędzia Dred

8 listopada 2019 Odpowiedz

Malkontent. To zrób coś sam dupku i pochwal się

Avatar

janek

9 listopada 2019 Odpowiedz

młodzi ludzie coś robią i za to ich szanuje a na sukces trzeba pracować !!

Avatar

terefere

8 listopada 2019 Odpowiedz

Zabójcza na pewno nie jest cena słownika ortograficznego 🙂

Avatar

Krzychu

9 listopada 2019 Odpowiedz

Droga wolna, wymyśl coś lepszego a może tylko mocny jesteś w ukryciu przy mamusi???

Avatar

Paweł

10 listopada 2019 Odpowiedz

Czy tylko ja mam wrażenie że ten ktoś nie potrafi odpowiadać na pytania? Na pytanie ile czasu zajmuje złożenie roweru odpowiada, że klika osób pracuje przy tym projekcie. A na pytanie czy cały jest składany ręcznie opisuje jego proces bez odpowiedzi na pytanie.

Avatar

rotex

11 listopada 2019 Odpowiedz

ja zrobie rame za 100zl a reszte dokupie na allegro i olx i moge miec za jakies 650zł

Avatar

GPlonski

8 listopada 2019 Odpowiedz

>>Rama w kształcie żądła<< do czasu aż to żądło użądli pierwszego pieszego, który zapatrzony w smartfona pod nie się nawinie. To tylko kwestia czasu.
Trochę bym to zaokrąglił a ew. szpic żądła zrobił z nieszkodliwego elastycznego tworzywa.

Avatar

Jerzy_P

8 listopada 2019 Odpowiedz

Jak nie masz nic sensownego do napisania to nie zabieraj głosu polskojęzyczny półgłówku. Piszesz „myślałem”, aby nie przesadzasz.

Avatar

jasiek

9 listopada 2019 Odpowiedz

przyganiał kocioł garnkowi

Avatar

Krys

9 listopada 2019 Odpowiedz

Rower bez błotników i z łańcuchem bez osłony to chyba żart cała konstrukcja ciężka i pozbawiona uniwersalności ,to wszystko razem śmiechu warte

Avatar

Andrzej

9 listopada 2019 Odpowiedz

Wygląda ok, co do jazdy.. no cóż, nie trzeba być specjalistą by wiedzieć, że nie jest fajnie. Brak amortyzacji, ciężar roweru i troszkę wieksza prędkość to wszystko sprawia że na nierównościach można zęby stracić. Ciekawe jaki jest koszt takiego artykułu bo przepraszam ale absolutnie nie wierzę w to, że rower cieszy się dużym zainteresowaniem wśród potencjalnych kupców. Ludzie nie są głupi, wystylizowane zdjęcia nie wystarczą by wydać całkiem nie mało kasy

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*