Powstał biznes, który łączy kobiety. „Stworzyłam miejsce, gdzie rozkwitają pomysły”

Efekt synergii to jeden z najważniejszych elementów pozwalających osiągnąć sukces. To właśnie rozmowa oraz współpraca z innymi może przełożyć się na rozwój pomysłów. Wykorzystała to Nicole Półtorak, która postanowiła stworzyć Collaborette, gdzie kobiety, współpracując ze sobą, mogą tworzyć niezwykłe i kreatywne inicjatywy.

Na zdjęciu Nicole Półtorak

Bartłomiej Godziszewski: Studiowała Pani w Danii. To tam zaczął kiełkować pomysł na biznes?

Nicole Półtorak: Od zawsze planowałam karierę naukową i chciałam stworzyć biologiczną sztuczną inteligencję, która wykonywałaby rutynowe czynności, pozwalając ludziom zajmować się swoimi pasjami bez lęków egzystencjonalnych i osiągać swój potencjał. Motywowana tym, poszłam na studia robotyki w Danii i odbyłam staż w instytucie neuroinformatyki w ETH Zurich. W Danii co pół roku tworzyliśmy innego robota w interdyscyplinarnym zespole – robota wspinającego się po drabinie, produkującą elektryczność turbinę wiatrową czy zainspirowaną przez Bang Olufsen elektryczną laskę dla starszych ludzi. Wtedy zrozumiałam, że największy pozytywny wpływ na życie innych mogę osiągnąć poprzez połączenie technologii z biznesem i zdobyłam pracę w McKinsey & Company w celu podszlifowania warsztatu biznesowego.

Skąd wziął się pomysł na taki biznes?

Poznawszy możliwości technologiczne, zrozumiałam, że tym, co nas zazwyczaj zatrzymuje, jest nasza psychika. Jednym z największych problemów naszych czasów jest poczucie samotności i braku wartości, sensu – od tego wszystko się zaczyna. Dostałam się do pierwszego akceleratora start-upów AI w Amsterdamie (Rockstart), by zgłębiać ten problem. Podczas przeprowadzania badania poprzez media społecznościowe okazało się, że zgłosiło się do mnie wiele osób około 50-tki. Te osoby miały silną potrzebę samorealizacji i wykorzystywania swojej wiedzy, pracując nad jakimś wyższym celem, ale były ignorowane przez większość dzisiejszych aplikacji internetowych, które często skupiają się na spełnianiu bardziej podstawowych potrzeb, dostarczając chwilowe przyjemności i zastrzyki adrenaliny.

Ludzie, z którymi rozmawiałam, pragnęli rzeczy realnych – prawdziwych relacji i wartościowych doświadczeń. Na koniec dnia tylko to się liczyło i pozwalało im zasypiać z poczuciem spełnienia. Dlatego zdecydowałam się stworzyć Collaborette — platformę internetową z projektami społecznymi, na której użytkownicy mogliby w ciągu 3 minut przejść od pomysłu do inicjatywy i znaleźć podobnych ludzi, z którymi mogliby ten projekt realizować poprzez spotkania offline. Każdy projekt powinien mieć w sobie element społeczny umożliwiający „give-back”, kultywować bliskie ludzkie relacje i skupiać się na konstruktywnym, organicznym działaniu, a nie dyskusji.

Dlaczego zdecydowała się Pani ograniczyć przedsięwzięcie tylko do kobiet?

Podczas badań zwróciliśmy uwagę na to, że kobiety z wiekiem znacząco się zmieniają i rozkwitają. Mają mnóstwo pomysłów i większą przestrzeń, by poświęcać im uwagę, bo często przeżyły już najintensywniejszy okres wychowywania dzieci i nie stawiają pracy zawodowej na pierwszym miejscu, myśląc o życiu bardziej holistycznie. Niestety często nie realizują tych pomysłów i marnują swój potencjał, bo nie mają wokół siebie odpowiednich ludzi, nie wierzą w siebie lub wymaga to zbyt wiele energii, której nie mają przy codziennych obowiązkach w pracy czy rodzinie. Ta grupa najbardziej potrzebuje naszego rozwiązania i jest zaniedbywana przez inne usługi internetowe, dlatego chcemy stworzyć przestrzeń, która będzie tylko ich i będzie dawała im komfort. Nie wykluczamy rozszerzenia grupy użytkowników w przyszłości, ale chcemy to najpierw zrobić dobrze dla tych kobiet.

Fot. collaborette.com

Jak wiele inicjatyw udało się już stworzyć? Jak duże jest zainteresowanie tym pomysłem?

Nieoficjalnie otworzyliśmy Collaborette na początku października i bez nakładów marketingowych, przyciągnęliśmy w ciągu miesiąca kilkadziesiąt kobiet ze świetnymi pomysłami z Polski, ale również z Holandii i Stanów Zjednoczonych. Wspólnie przeprowadziliśmy pierwsze projekty w Warszawie – profilaktykę zdrowia kobiet i badanie palpacyjne piersi przez wykwalifikowanych niewidomych fizjoterapeutów, etniczny koncert łączący kulturę warmińską i jazz i wspieranie kobiet przedsiębiorczych w konferencji SPK (Sieć Przedsiębiorczych Kobiet). Kolejne projekty, które mamy zaplanowane do końca roku to kurs tantry, ścinanie długich włosów na peruki przeznaczone dla fundacji walczących z rakiem i mentoring licealistek w kierunku kariery w technologii. Jest mnóstwo pomysłów w kolejce, ale chcemy upewnić się, że osobiście będziemy mogli wspierać pierwsze projekty i utrzymamy ich wysoką jakość.

Jakie korzyści mogą czerpać kobiety z istnienia takiego start-upu?

Kobiety z pomysłami uzyskują narzędzie, które pozwala im zorganizować projekt społeczny minimalnym nakładem sił i realizować go z innymi osobami, dopasowanymi poprzez algorytm, dzielącymi ich pasję i sytuację życiową. Jako uczestnik projektu, każda użytkowniczka (Collaborettka) ma rolę gwarantującą wysokie zaangażowanie i brak konfliktu oczekiwań odnośnie możliwości czasowych lub umiejętności. Collaborette usuwa też dyskomfort nawiązywania relacji z nieznajomymi, bo od początku razem pracujemy nad czymś ważnym dla nas wszystkich. Małe grupy projektowe i powtarzające się spotkania pozwalają z kolei na budowanie się wartościowych relacji.

Jak zarabia Pani na tym pomyśle?

Planujemy zaprosić korporacje do wykonywanie swoich działań CSRowych na naszej platformie. Korzyść będzie obopólna i zgodna z naszymi wartościami — Collaborettki mogą dostać dodatkowe środki na realizacje swoich inicjatyw, a korporacje będą mogły budować swój PR wśród często kluczowej dla siebie grupy klientów. Mamy już pierwsze zainteresowane instytucje.

Udało się Pani pozyskać wsparcie z programu Horyzont. Jaka to była kwota oraz na co przeznaczyła Pani środki?

Pozyskaliśmy około 1.5 mln zł w konkursie Active and Assisted Living Program (Horyzont2020) na prace badawczo rozwojowe dla projektu POSITIVE dotyczącego spełniania potrzeb samorealizacji ludzi po 50-tce. Zaczęliśmy projekt w maju i mamy przed sobą jeszcze 2 lata, ale fundusze już pozwoliły nam przeprowadzić wiele wywiadów z potencjalnymi użytkownikami i użycie design thinking przy iteracyjnym designie funkcjonalności projektów podczas naszego pobytu w Google Campus. To dopiero dzięki temu tak naprawdę zrozumieliśmy naszą grupę docelową dla Collaborette i co chcemy im oferować.

Była pani obecna w trakcie Web Summit. Jakie było zainteresowanie pomysłem w trakcie targów?

Spotkaliśmy się na WebSummit z przedstawicielami największych funduszy w Europie, by zebrać ich feedback, i byliśmy pozytywnie zaskoczeni ich reakcją i prośbą o utrzymywanie kontaktu. Jesteśmy biznesem, który priorytetyzuje swoją misję społeczną i nastawia się na długoterminowe budowanie wartości, dlatego nie jesteśmy w kręgu zainteresowań tradycyjnych inwestorów nastawionych na szybkie zwroty i małe ryzyko. Ale jak usłyszeliśmy, rozwiązujemy realny problem ludzi, którym mało kto się zajmuje, i mamy potencjał być dużą wartością za 10-20 lat. Poza inwestorami udało nam się nawiązać kontakty z działami CSR największych korporacji technologicznych i zaczęliśmy przygotowywać razem plany pierwszych projektów społecznych sponsorowanych przez nich.

Jakie mają Państwo plany na najbliższą przyszłość?

Do lutego zrealizujemy 10 dużych projektów we współpracy z lokalnymi NGOs i dopracujemy Collaborette w zaciszu WeWork Labs, dodając nowe funkcjonalności związanie ze skróceniem procesu tworzenia projektu, algorytmem dopasowywania użytkowniczek i wizualizacją postępów. Potem zajmiemy się współpracą z korporacjami i zwiększaniem bazy użytkowniczek Collaborette na większą skalę — dotrzemy do każdej doświadczonej kobiety w Polsce i rozwiniemy społeczności w innych krajach.

Kobiety zaczęły walczyć o swoje prawa wyborcze w Stanach Zjednoczonych po tym, jak wyszły z domów na ulicę i zaczęły ze sobą rozmawiać. Okazało się, że wszystkie myślały, że ich problemy są wyjątkowe, a tak naprawdę każda cierpiała z podobnych powodów. My chcemy zrobić to samo z Collaborette – chcemy pomóc kobietom „wyjść z domów na ulicę” i zrobić coś dla spraw, w które wierzą. Zaproście swoje znajome i bliskich do dołączenia do naszych obecnych projektów albo stworzenia swojego własnego projektu – nic nie daje większej satysfakcji niż działanie na rzecz czegoś, na czym nam zależy.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*