Stworzył serwis, na którym wypożyczysz partnera na wesele

Od początku istnienia strony odwiedziło ją ponad 200 000 osób. Zarejestrowanych użytkowników w serwisie jest ponad 19 000, przy czym było ich znacznie więcej. Ze względu na specyfikę strony, osoby które znalazły już partnera usuwają konto i ogłoszenie z bazy – mówi Michał Siegieda. Pewnego dnia wpadł na pomysł serwisu dla osób szukających partnera na wesele.

Stworzył serwis, na którym wypożyczysz partnera na wesele

Fot. FORUM/ Daniel Dmitriew

Grzegorz Marynowicz: Proszę powiedzieć tym którzy pierwszy raz słyszą o Pana serwisie czym jest Partnernawesele.pl?

Michał Siegieda: Partnernawesele.pl jest to portal internetowy przeznaczony dla osób, które poszukują partnera na wesele, studniówkę lub sylwestra przez internet. Serwis umożliwia dodanie bezpłatnego ogłoszenia w kategorii „szukam partnera” lub „oferuje swoje towarzystwo”. W skrócie umożliwia kontakt pomiędzy osobami poszukującymi partnera na wybraną imprezę a osobami, które chętnie na takie wydarzenie pójdą. Istnieje także grupa osób, która traktuje partnerstwo zawodowo i pobiera opłaty za takie wyjścia (500 – 2 500 zł za wesele)

Kiedy serwis wystartował i jak pojawiła się idea jego uruchomienia?

Prace nad stroną zostały rozpoczęte około 4 lata temu. Pomysł na jej stworzenie pojawił się w momencie, gdy moja partnerka dzień przed weselem doznała kontuzji i musiałem w trybie błyskawicznym znaleźć partnerkę na jej miejsce. Niestety koleżanki nie były gotowe, aby z dnia na dzień potowarzyszyć mi w uroczystości (brak sukienki, butów, fryzjera itp.) a w internecie w zasadzie nikt się nie oferował. Pomyślałem że prawdopodobnie takie sytuacje zdarzają się często, więc rozpocząłem prace nad stroną partnernawesele.pl. Motywacją było to, że bardzo chciałem stworzyć popularną stronę i w końcu udało znaleźć mi się niszę.

Ile środków zainwestował Pan w start witryny?

Na początku w zasadzie nie wierzyłem, że strona będzie miała jakiekolwiek zainteresowanie. Kupiłem domenę, najtańszy skrypt ogłoszeń i to wszystko. Serwer, na którym postawiłem stronę już posiadałem ze względu na to iż pracowałem równolegle nad innymi stronami. O płatnej reklamie nie było mowy, gdyż strona świeciła pustkami i zupełnie w nią nie wierzyłem.

Pamięta Pan start serwisu i pierwszego zarejestrowanego użytkownika?

Na przestrzeni lat nie pamiętam kiedy tak naprawdę portal oficjalnie wystartował, gdyż od początku był dostępny pod aktualną domeną. Nie reklamowałem go i nie zwracałem uwagi czy ktokolwiek na niego wchodzi bo skrypt, który kupiłem był bardzo słabej jakości i wymagał wielu poprawek. Pierwszego użytkownika pamiętam. Dało mi to  dużo motywacji i wiary do tego, że może jednak portal ma szanse się wybić i przetrwać bo przecież nigdzie go nie reklamowałem, a jednak ktoś na niego wszedł i dodał ogłoszenie.

Jakimi metodami dociera Pan do potencjalnych użytkowników? Mowa zarówno o osobach, które chcą pełnić rolę partnera jak i użytkownikach szukających partnera na wesele?

Na ten moment portal partnernawesele.pl jest największą stroną tego typu. Zajmuje pierwsze pozycje na wszystkie hasła związane z „partnerem na wesele, studniówki i sylwestra” w każdym mieście i to generuje największy ruch na stronie. Ze względu na to iż zawodowo zajmuje się pozycjonowaniem stron, pilnuje i dbam o wysokie pozycje w wyszukiwarce. Inną metodą docierania do potencjalnych użytkowników są media społecznościowe. Niestety zaniedbałem ten temat ze względu na brak czasu, ale mogę zdradzić że niedługo planuję wznowienie akcji promocyjnej. Kilka dni temu uczestniczyłem w programie śniadaniowym Telewizji Polskiej, gdzie miałem okazję powiedzieć kilka słów na temat portalu. Znacznie zwiększyło to ruch na stronie.

Ile obecnie jest zarejestrowanych użytkowników w serwisie?

Od początku istnienia strony odwiedziło ją ponad 200 000 osób. Zarejestrowanych użytkowników w serwisie jest ponad 19 000, przy czym było ich znacznie więcej. Ze względu na specyfikę  strony, osoby które znalazły już partnera  usuwają konto i ogłoszenie z bazy. Z roku na rok tendencja jest wzrostowa i zainteresowanych osób przybywa.

Czy specyficzna usługa nie powodowała jakiś nieprzyjemnych sytuacji? Czy zdarzają się np. reklamacje itp?

Strona partnernawesele.pl udostępnia jedynie kontakt pomiędzy dwoma grupami osób. Zainteresowani dogadują się między sobą telefonicznie lub mailowo z pominięciem portalu. Spotykam się za to z podziękowaniami od osób, które znalazły partnera lub osób, które towarzyszą na weselach odpłatnie i mają z tego dodatkowy dochód.

Czy Partnernawesele.pl zarabia na siebie? Z czego generujecie przychody?

Partnernawesele.pl jest projektem społecznym i nie pobieram żadnych opłat za korzystanie z serwisu. Każdy użytkownik ma dokładnie takie same prawa i możliwości. Koszta utrzymania  strony są niewielkie i opłacam je z własnej kieszeni.

Ile osób obecnie pracuje nad rozwojem serwisu?

Od początku istnienia strony pracuję nad nią sam. Od dziecka pasjonowało mnie tworzenie stron internetowych i powoli nabierałem doświadczenia, aby w końcu taki portal stworzyć. Nauka zajęła dobre 15 lat, ale nie żałuje. Zdaje sobie także sprawę, że nie wszystko jest idealne (np. grafika), ale sprawia mi radość to, że wszystko tworze małymi krokami sam.

Fot. partnernawesele.pl

Czy Pana portal ma w Polsce konkurencję? Czym z nią wygrywa?

W momencie kiedy zaczynałem, takie strony nie istniały. Aktualnie podobnych stron powstaje sporo, ale są to z reguły klony, które po chwili upadają ze względu na brak ruchu. Za konkurencje mogę uważać jedynie grupy i fanpage na Facebooku. Tak jak mówiłem, zaniedbałem media społecznościowe i znalazły się osoby, które to skutecznie wykorzystały. Ze względu na to, iż portal prowadzę społecznie, nie przeszkadza mi to. Proponowałem nawet nawiązać współprace z takimi grupami, ale nie było zainteresowania.

Z konkurencją wygrywam tym, że na wszystkie frazy w wyszukiwarce związane z partnerstwem na wesele zajmuje pierwsze pozycje (a czasem nawet pierwsze 3 miejsca). Kolejną ważną rzeczą jest zaufanie powracających użytkowników. Temat jest jeszcze tematem wrażliwym i użytkownicy cenią sobie bardzo anonimowość. Media społecznościowe nam tego nie zapewnią. Aby porozumieć się z ogłoszeniodawcą jedna ze stron musi pozostawić komentarz, czego zainteresowani nie lubią robić bo jest to widoczne publicznie.

Myślał Pan o uruchomieniu wersji zagranicznej i globalnej ekspansji?

Szczerze mówiąc nie myślałem o tym. Pracuję nad innymi drobnymi projektami w Polsce i nie planowałem tworzenia zagranicznych stron. Jednak kto wie, może kiedyś się przekonam i spróbuję swoich sił poza granicami naszego kraju.

Co może Pan powiedzieć osobom, które myślą o własnym biznesie w sieci? Czy trudno znaleźć swoją niszę? Na co zwrócić uwagę?

Ciężko jest znaleźć niszę, ale jak widać jest to możliwe. Najważniejsze to robić to co się lubi i być wytrwałym. Zakładając portal partnernawesele.pl nigdy bym się nie spodziewał że będzie go przeglądało setki tysięcy osób lub że dostanę zaproszenie do telewizji. W czasie kiedy podjąłem decyzje o stworzeniu tej strony pracowałem nad innymi projektami. Angażowałem się w nie dużo bardziej, obmyślałem, inwestowałem i żadna nie utrzymała się. Projekt, który olewałem okazał się strzałem w dziesiątkę. Czasem wychodzi coś po prostu przypadkiem, dlatego warto próbować. Moja rada to zacząć od czegoś małego. Na przykładzie stron internetowych nie stawiać kolejnego portalu z noclegami, nieruchomościami czy ogłoszeniami drobnymi tylko skupić się na bardzo drobnej dziedzinie.

Prowadzisz ciekawy biznes i chciałbyś o tym opowiedzieć? Napisz na kontakt@mambiznes.pl. Opiszemy Twoją historię!

Projekt Partnernawesele.pl jest projektem społecznym. Dlaczego taka forma? Jak zatem finansuje Pan działalność? Serwery i piecza nad serwisem przecież kosztują.

Tak, partnernawesele.pl jest projektem społecznym. Traktuje to jako pomoc dla ludzi, której sam kiedyś potrzebowałem, a nie mogłem znaleźć. Pobieranie jakichkolwiek opłat sprawiłoby, ze wielu użytkowników by po prostu przestało wracać na stronę. Nie wspominam o utrzymaniu działalności gospodarczej i papierologii jaka była by z tym związana. Utrzymanie strony nie kosztuje mnie zbyt wiele. Rozwijam ją z pasji, a tego nie mogę liczyć jako koszt. Domena to kwestia 60 zł rocznie, jestem to w stanie sfinansować z własnego portfela. Serwer posiadam niezależnie od reprezentowanej strony, gdyż posiadam także inne projekty. Ratuje mnie to że potrafię zrobić wszystko sam, aby strona działała poprawnie i była widoczna w wyszukiwarce.

Czy nie myślał Pan, aby jednak projekt skomercjalizować? Przecież to nic złego zarabiać na swojej pracy i projekcie, który się stworzyło?

W projektach, w których nastawiałem się na zysk upadły. Aktualnie uważam, że najpierw trzeba dać użytkownikom to po co przyszli i byli zadowoleni a później myśleć o zyskach. Rozważam rozpoczęcie działalności ze względu na inne prace, których chcę się podjąć, ale portal raczej dalej pozostanie bezpłatny. Być może wprowadzę jedynie dodatkowe formy promocji ogłoszeń dla zainteresowanych, aby nie zrazić innych użytkowników.

Ile takich par udało się do tej pory skojarzyć za pośrednictwem serwisu?

Nie prowadzę takich statystyk, ponieważ zainteresowane osoby dogadują się poza portalem. Zdarza mi się rozmawiać z aktywnymi użytkownikami na temat skuteczności portalu i są bardzo zadowoleni. Niektóre osoby otrzymały nawet kilkaset propozycji. Dziennie w portalu wysyłanych jest średnio 200 maili do ogłoszeniodawców, ale ciężko mi określić ilu osobom udaje się spotkać.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl