Szansa dla startup’ów – połączenie sił z sieciami handlowymi

Wszyscy wiemy, że sprzedawać da się na Allegro. Bardziej zorientowani używają też Ebay i Amazon. Dziś dostęp do swojej platformy sprzedaży daje: Carrefour, Empik, Emag, Komputronik, Mediaexpert. Można także podłączyć się do tzw huba u dystrybutorów i skierować swoją ofertę B2B do setek sklepów www. Taką możliwość daje ABC Data oraz AB Online. Połączenie się z wszystkimi miejscami w przypadku elektroniki może przynieść przychód przekraczający 250 000zł miesięcznie. W przypadku kosmetyków będzie on zapewne mniejszy ale powinien przekroczyć 150 000zł / mc. To już całkiem niezłe obroty, a przecież to „tylko” internet.

Foto: YAY Foto

Dropshipping czy stock.
Są dwa rodzaje współpracy – wysyłasz towar ze swojego magazynu do klienta końcowego tzw dropshipping lub sieć handlowa kupuje towar na stan (na stock) i sama realizuje zamówienia do swoich klientów. Jedno i drugie ma swoje wady i zalety. Gdy jesteś startupem to nikt Ci nie ufa i grzecznie jest zgadzać się na to co jest dostępne. W takim wypadku wysyłanie pojedynczych paczek jest dobrym rozwiązaniem – lecz czasochłonnym. Z drugiej strony lepiej, żeby kupiec wziął większą ilość towaru do siebie na magazyn, ale co wtedy, gdy „przestrzeli” się z zamówieniem? Czy przyjmiemy zwrot towaru ? Czy nowa firma potrafi robić takie gesty handlowe?

Kryteria wyboru
Głównym kryterium współpracy jest bezpieczeństwo. Bezpiecznie nie musi się czuć jedynie klient, ale przede wszystkim sieć handlowa, która godzi się na współpracę handlową. Przede wszystkim firma nie może być założona dwa dni temu, ani nie może mieć zaległości skarbowych. Zostaniemy poproszeni o wiele dokumentów, często również o zaświadczenie o niezaleganiu z podatkami. Innym kryterium jest jakość dostarczonego contentu oraz dostępność materiałów prasowych, testów, wypowiedzi użytkowników. Inaczej nazywamy to wsparciem sprzedaży – sieć o to zapyta, więc zabieraj się do pracy jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś.

Synchronizacja danych.
Ze świecą szukać sieci które wprowadzają dane ręcznie. Wprowadzenie to jedna kwestia, ale późniejsze zarządzanie produktem i zmiany cen to kolejna. Jeśli ilość produktów liczymy w setkach lub tysiącach – musimy mieć automat, który wiele zadań zrobi za nas. Dlatego zanim odezwiesz się do sieci handlowej zorganizuj plik XML, który połączy Twoja baze danych z nowym kontrahentem. Inaczej mówiąc dostarczysz ceny, opisy, zdjęcia oraz ilości do sieci handlowej. Ale uwaga – takiej synchronizacji nie tworzy się w windowsowym notatniku. Jeśli Twój system tego nie obsługuje – zgłoś się do profesjonalnej firmy.

Optymistyczna wizja.
Jeśli sprzedajesz do sieci handlowej to znaczy, że masz podpisana umowę, założoną kartotekę i przyznane limity. Budujesz historie. Grzecznie handluj i pilnuj wysokiej jakości obsługi zarówno zamówień jak i reklamacji. Sporty traktuj jako okazje pokazania wysokiej kultury biznesowej. Dlaczego? Być może kolejnym krokiem będzie pokazanie Twojego produktu na półkach sklepowych. Uprzedź fakty i sam zaproponuj to kupcowi. Oczywiście wymaga to kolejnych wyliczeń i większej marży, ale dowagi najlepsze pomysły zawsze rodzą się w bólach.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Tomasz Szacoń
Retail Poland

 

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*