W tym mieście nie zarobisz już na żebraniu. Trzeba będzie mieć licencję

W szwedzkim mieście weszło kontrowersyjne prawo, które nakłada obowiązek posiadania licencji na żebractwo. Bez niej nikt nie będzie mógł zbierać pieniędzy na ulicy, co więcej jego brak może skutkować wysoką karą – informuje The Guardian.

Fot. FORUM/ Daniel Dmitriew

Podobno żebractwo to jeden z bardziej dochodowych pomysłów na biznes. Oczywiście nie zawsze tak jest, choć w wielu przypadkach tak się zdarza. Jednak jeśli ktoś rozważałby taką ideę, to z pewnością nie zrealizuje jej już w szwedzkim mieście Eskilstuna położonym na wschód od Sztokholmu. A w każdym razie nie za darmo.

W Eskilstunie nikt, kto nie posiada licencji nie może zbierać pieniędzy na ulicy. Pozyskanie samej zgody również kosztuje i to nie mało 251 SEK, czyli ponad 100 zł. Ważna jest ona przez okres trzech miesięcy. Można ją uzyskać po wypełnieniu formularza online lub na posterunku policji, wymagane jest posiadanie ważnego dowodu osobistego.

Brak licencji na zbiórkę na ulicach szwedzkiego miasta ma być karane. W takim przypadku osoba musi liczyć się z karą grzywny w wysokości 4 tys. SEK, czyli około 1604 zł.

Pomysł na licencje ma zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. Z jednej strony wskazuje się na możliwość uporządkowania przestrzeni miasta. Z drugiej strony wskazywane jest, że nowe prawo dotknie najbiedniejszych, w szczególności Romów z krajów takich jak Rumunia i Bułgaria – wskazuje serwis.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*