Wystarczyło 20 tys. zł, aby stworzyć biznes, który pokochali influencerzy i marketerzy

W ciągu 5 lat Paweł Strykowski i Tomasz Kwaśny stworzyli własny biznes, który specjalizuje się w content marketingu. Tylko w 2018 roku udało im się osiągnąć 15 mln zł przychodów, a teraz ruszają z ekspansją zagraniczną. – Na start zaczynamy od Węgier, Czech, Słowacji i Rumunii. W tych krajach, poza jednym małym wyjątkiem, nie ma konkurencji – mówi Paweł Strykowski, współzałożyciel WhitePress®.

Na zdjęciu Paweł Strykowski

Bartłomiej Godziszewski: Na samym początku powiedz czym jest content marketing?

Paweł Strykowski: Kilka lat temu podchodziłem do content marketingu bardzo idealistycznie. Uważałem, że to bezwarunkowe dzielenie się wiedzą. To podejście podkreśla istotny element tej formy marketingu. Subtelną korelację pomiędzy ogromnym wysiłkiem wymyślania, tworzenia i dystrybucji treści, a efektem w postaci zwiększenia zysku. Ta korelacja nie jest oczywista.  Jednak content marketing działa, zwykle nie od razu, często po latach, w bardzo różny sposób.

Czasy się zmieniły, teraz mamy dużo większą wiedzę i mnóstwo narzędzi. Content marketing zaczyna być policzalny, przestał być sztuką. Firmy od samego początku – już na etapie strategii – wiedzą, co chcą uzyskać, w jakim czasie i z jakim kosztem powinny się liczyć. Dobrze zaplanowane działania pokrywają się z oczekiwanymi efektami.

Skąd wziął się pomysł na realizację takiego biznesu?

W przeszłości intensywnie pracowałem nad SEO dla jednego ze swoich portali. W którymś momencie stwierdziłem, że czas zacząć myśleć o tym na poważnie, aż wreszcie powstała platforma, której celem miało być wspomaganie publikacji artykułów gościnnych. Założyłem, że to jest dobry sposób na tworzenie wysokiej jakości treści oraz ich dystrybucję. To z kolei miało przełożyć się na zbudowanie brandu, utrzymanie lojalności i zdobywanie linków w celu zwiększania widoczności w Google.

Jak wyglądały początki tego biznesu?

Mój wspólnik, Tomasz Kwaśny, dał się namówić w jeden wieczór. Mieliśmy wówczas 20 000 złotych, sporo energii i czasu. Po pół roku zaprezentowaliśmy naszą platformę społecznościom zgromadzonym na grupach w serwisie Facebook. Na początku było ciężko, bo nasz model miał kilka nieprawidłowych założeń. Po paru dniach diametralnie zmieniliśmy sposób działania platformy na bardziej otwarty, a już miesiąc później zaczęliśmy na niej zarabiać.

9 błędów, które firmy popełniają w trakcie ekspansji

Co was wyróżnia względem konkurencji?

Jakość, skala i intensywny rozwój. Starannie weryfikujemy jakość naszych wydawców, oceniając każdy z serwisów. Dostarczamy rozwiązania, które wspomagają wiele aspektów content marketingu. Ciekawym przykładem jest autorski skrypt analityki ruchu, który ocenia zaangażowanie czytelników. Poprzez dziesiątki zmian w systemie i doskonalenie wewnętrznych procedur nieustannie podnosimy jakość obsługi. Ostatecznie testujemy zupełnie nowe funkcje i moduły, a teraz na poważnie rozpoczynamy ekspansję zagraniczną. W tym wszystkim jesteśmy bardzo elastyczni i gramy po prostu fair. Także wobec konkurencji.

Fot. materiały prasowe

W ciągu 5 lat udało się wam osiągnąć duży sukces. Jak wam się to udało?

Ze wspólnikiem dobrze uzupełniamy swoje kompetencje. Ponadto mamy cudowny zespół – osoby, które są zaangażowane, otwarte na rozwój i mają dojrzały system wartości. Osobiście uważam, że mieliśmy też dużo szczęścia.

Teraz zdecydowaliście się na wyjście poza granice Polski. Na jakich rynkach będziecie dostępni i co zadecydowało nad ich wyborem?

Na start zaczynamy od Węgier, Czech, Słowacji i Rumunii. W tych krajach, poza jednym małym wyjątkiem, nie ma konkurencji. Są położone blisko siebie, rozumiemy mentalność ich mieszkańców, widzimy jak się rozwijają. Już teraz badamy kolejne rynki, w szczególności turecki i brazylijski. Decyzja o wyborze kraju nie jest jednak prosta. Podejmiemy ją na podstawie bardzo rozbudowanej analizy opartej o około 30 wskaźników, a także wywiady, kwestie prawne, a przede wszystkim przyjrzenie się konkurencji.

Jak dużo macie klientów?

Mamy około 2 tysiące aktywnych klientów, którzy wykonali transakcję w ostatnim kwartale. Z drugiej strony współpracujemy z wydawcami ponad 5 400 portali i ponad 6 tysiącami influencerów. Nasza platforma skupia też kilkudziesięciu dziennikarzy. O wszystkich bardzo dbamy.

Prowadzisz ciekawy biznes i chciałbyś o tym opowiedzieć? Napisz na kontakt@mambiznes.pl. Opiszemy Twoją historię!

Jak duże przychody generuje wasz pomysł na biznes?

W 2018 roku osiągnęliśmy blisko 15 mln przychodów, w tym roku chcemy tę wartość powiększyć o około 30 proc. Liczymy, że dzięki nowym funkcjom i ekspansji, będziemy uzyskiwać ponad 100 proc. wzrostów rocznie od 2020 roku.

Jakie macie plany na najbliższą przyszłość?

Już podczas wakacji planujemy oddanie zupełnie nowego produktu pozwalającego wyszukać i ocenić influencerów w oparciu o dokładną analizę zebranych danych. Okazuje się, że ten etap influencer marketingu sprawa agencjom największy kłopot, gdyż wymaga przetwarzania ogromnej liczby danych lub poświęcenia wielu godzin pracy. Zbieramy dane z licznych źródeł i na kilka sposób. Odpowiednio je interpretując, pozwalamy jasno określić jakie realne zaangażowanie generuje influencer, kim są jego followersi i ilu z nich nie jest rzeczywistymi użytkownikami.

Najlepsi youtuberzy mają nawet pięciocyfrowe przychody miesięcznie

Masz może jakieś rady dla młodych przedsiębiorców w obszarze content marketingu?

Mam dwie proste rady. Po pierwsze, warto inwestować w content marketing, choć trzeba uzbroić się w cierpliwość. Po drugie, należy stawiać na jakość. Jeżeli budujesz treści – rób to najlepiej w Polsce lub na świecie.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Komentarze

Avatar

rudi

7 czerwca 2019 Odpowiedz

taki super artykuł że nie wiem na czy ten biznes polega

Avatar

Piotr

7 czerwca 2019 Odpowiedz

Ja to jestem ciekawy kiedy Google weźmie się za whitepressa. To tak nieetyczne, ze musi się skończyć ta manipulacja wynikami. Wtedy właściciele stron nagle będą zrzekać się linków.

Avatar

iw

7 czerwca 2019 Odpowiedz

Pan średnio odpowiedział na pytanie i mówi strasznie zawiłym językiem. Czy to wywiad w języku polskim?

Avatar

paab

8 czerwca 2019 Odpowiedz

Nieetyczne? Artykuły sponsorowane są i były zanim powstał WhitePress. Ludzie będą linkować w ten sposób: czy taka platforma istnieje, czy nie. Jeśli to jest nieetyczne, całe pozycjonowanie jest, a także reklamy w telewizji z wypowiedziami „ekspertów” i masa podobnych działań marketingowych. A przede wszystkim, idąc tym tokiem myślenia, Google AdWords są nieetyczne. Internet to medium, nie ma kręgosłupa moralnego, jeśli ktoś kupi produkt pod wpływem reklamy w tv, to inny towar kupi pod wpływem reklamy adwords. Granice między przekazem informacji a marketingiem dawno się w mediach zatarły.

Avatar

Krzyś

8 czerwca 2019 Odpowiedz

WhitePress robi bardzo dobrą robotę

Avatar

zdziwiony

10 czerwca 2019 Odpowiedz

To są firmy, które tworzą nie wiadomo co, dla nie wiadomo kogo i na tym sporo zarabiają. Co to k… jest content marketing? Polskiego języka nie mamy?

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*