Zaczynali w małym pokoju. Dwóch wrocławian zarabia na omijaniu korków

Przejeżdżają ponad sto pięćdziesiąt tysięcy kilometrów, omijając wrocławskie korki i dostarczając przesyłki do swoich klientów. Ich pomysł na biznes pojawił się przede wszystkim z miłości do rowerów i środowiska. Dzięki zamianie samochodu na rower zaoszczędzają ponad 2500 kg CO2 każdego miesiąca.

Pomysł na Wrocławscy Kurierzy Rowerowi powstał ponad 12 lat temu. Początkowo biznes opierał się na jednej osobie: Pawle Puławskim. Półtora roku później dołączył jeszcze Maciej Tucholski. – Dla nas obu praca na rowerze wydawała się symbolem wolności, dlatego bardzo szybko zdecydowałem, że zakładam własny biznes oparty tylko na rowerach. Wzorowałem się na podobnych firmach istniejących w wielkich miastach takich jak Nowy Jork, San Francisco czy Berlin – mówi Paweł Puławski.

Początki biznesu

– Startu naszej firmy nie powstydziliby się ani Bill Gates, ani Steve Jobs czy też Walt Disney. Wprawdzie nie zaczynaliśmy w garażu, lecz wynajętym pokoju, ale podobnie jak oni wierzyliśmy od początku, że ten biznes to jest strzał w dziesiątkę, mimo iż nie mieliśmy żadnych funduszy na start, a wszyscy pukali się w czoło – mówi pomysłodawca.

Idea biznesu opierała się na firmach z krajów zachodnich czy też z Tokio, Hongkongu. W Polsce, a dokładniej w Warszawie również istniała już pierwsza firma o podobnej formie działalności. Jednak w  tamtym czasie, ale i obecnie Wrocławski Kurier Rowerowy pozostaje jedyną firmą oferującą usługi kurierskie na rowerze we Wrocławiu. – Konkurencje pojawiały się i znikały. Wiemy że w tym biznesie nie wystarczą tylko rowery, przesyłki i telefony. Tutaj głównym składnikiem jest miłość i pasja do dwóch kółek – mówi Paweł Puławski

Fot. Facebook.com/ kurierzyrowerowi.wroclaw

Jednak start ich biznesu nie byłby możliwy bez wsparcia żon obu założycieli tego biznesu. Pierwsze miesiące okazały się niedochodowe, dlatego to właśnie one musiały zarabiać na życie. – To jest niezwykle ważne, aby mieć na początku koło siebie kogoś, kto cię wesprze – podkreśla założyciel wrocławskiego biznesu.

Uwaga! Prowadzisz własny biznes i chcesz nam o tym opowiedzieć? Napisz na kontakt@mambiznes.pl

Pogoda im niestraszna

Większość zamówień otrzymują w okresie zimowym czy też w deszczowe dni, choć biznes funkcjonuje prężnie przez cały rok. Złe warunki atmosferyczne nie przeszkadzają ani kurierom, ani przesyłkom. Liczba akcesoriów dla kurierów jest bardzo duża. – To nie tylko wodoodporne ubrania czy różnego rodzaju rowery, ale tez specjalne torby i plecaki kurierskie zaprojektowane tak, by nigdy żadna przesyłka nie zmokła – zaznacza pomysłodawca.

Kurierzy rowerowi nie ograniczają się także do wielkości przesyłek kurierskich. Dzięki specjalnie skonturowanych rowerach, mogą przewozić także większe paczki. Wtedy z reguły są one zabezpieczone w plastikowych lub metalowych skrzyniach.

Fot. Facebook.com/ kurierzyrowerowi.wroclaw

– Wybór roweru jako głównego transportu w firmie kurierskiej jest w dzisiejszych czasach poniekąd oczywisty – podkreśla Paweł Puławski. – Nie ma innego, bardziej ekonomicznego i ekologicznego zamiennika. Nawet samochód na prąd nie spełnia ekologicznych wymogów, bo prąd wciąż czerpiemy z elektrowni, które wykorzystują węgiel, a nie wiatr czy Słońce. Jest to wciąż trudne do zaakceptowania i docenienia w Polsce, gdzie węgiel jest świętością, a samochód jest symbolem sukcesu, nieważne jakim kosztem – dodaje.

Nowe pomysły na rozwój firmy

Już od dwóch lat w swojej ofercie mają przewóz paczek rowerami transportowymi tzw. cargo. Jednak na tym nie poprzestali. Właśnie otworzyli własny sklep, w którym można zakupić specjalistyczne rowery, niezbędne kurierom, skupiając się przede wszystkim na przewozach cargo. – To jest przyszłość naszej branży, a także w całej branży rowerowej – podkreśla twórca Wrocławskiego Kuriera Rowerowego.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Bartłomiej Godziszewski

Komentarze

oko

10 sierpnia 2018 Odpowiedz

Na płaskim terenie to jeszcze można się w to bawić. Spróbujcie na Górnym Śląsku pojezdzić z paczkami.

bolo

10 sierpnia 2018 Odpowiedz

To ty nie wiesz że w biednych Chinach jest już prawie 200 mln rowerów elektrycznych?

Wojt

11 sierpnia 2018 Odpowiedz

Rowery cargo mogą mieć elektryczne wspomaganie.

Madzia

10 sierpnia 2018 Odpowiedz

W Katowicach na pewno jeżdżą😃A jedne z pierwszych firm kurierskich powstały w San Francisko. Tam na pewno płasko nie jest😂

mrp

10 sierpnia 2018 Odpowiedz

Świetna sprawa!

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*