Jak założyć własną winnicę?

Uruchamianie własnej winnicy nie należy do najprostszych biznesów. Duże nakłady finansowe, biurokracja to tylko wybrane bariery przy rozpoczynaniu tego typu działalności. Jednak ten trud wynagradza smak trunku oraz perspektywa przyzwoitych dochodów.

Mike Whitney, właściciel Winnicy Adoria, Foto: Winnica Adoria

Myśląc o własnej winnicy należy spodziewać się znacznych nakładów finansowych.  Jak mówi właściciel Winnicy Adoria Zachowice, Mike Whitney koniecznie trzeba się liczyć z nakładami rzędu 100-150 tysięcy złotych/ha upraw. W skład tych kosztów wlicza się między innymi koszt ziemi. To właśnie ten wydatek ma największy wpływ na wielkość generowanych kosztów. Ponadto należy doliczyć jeszcze koszty wynikające z zakupu niezbędnych materiałów.  – Do podstawowych urządzeń można zaliczyć zbiorniki fermentacyjne najlepiej z nierdzewnej stali, prasa, korkownica, filtr, urządzenie do nalepiania etykiet tzw. etykieciarka, korki oraz termokapsle – wymienia Ilona Migacz, przedstawicielka  Winnicy Adoria Zachowice. Oczywiście poza kosztami związanymi bezpośrednio w produkcję, należy uwzględnić jeszcze liczne opłaty administracyjne. Jednak dodatkowo dochodzą jeszcze utrudnienia związane z obrotem nieruchomości rolnych. Więcej o tym przeczytasz tutaj.

Aby prowadzić własną winiarnię wymagane jest uzyskanie szeregu pozwoleń. – Wśród nich można zaliczyć: Sanepid, Inspektorat Budowlany, Urząd Ochrony Roślin i Nasiennictwa, Inspektorat Jakości Artykułów Rolno-Spożywczych, Urząd Celny, Ministerstwo Rolnictwa, Ministerstwo Finansów oraz wiele innych. Jest ich łącznie ponad 20, a zdobycie wszystkich pozwoleń zajmuje ponad rok – mówi właściciel Winnicy Adoria Zachowice. To właśnie zbyt rozbudowaną biurokrację uważa się za największą wadę tego biznesu.

Dolny Śląsk najlepszym regionem upraw winorośli

Aby zlokalizować własny biznes winiarski, muszą być koniecznie spełnione odpowiednie warunki naturalne. Do nich można zaliczyć ciepło, brak dużych wahań temperatur, gwałtownych i obfitych opadów deszczu oraz obecność stoku. Dlatego też głównie ten biznes lokuje się w południowej części kraju– Jednak w Polsce najlepszym rejonem jest Dolny Śląsk – mówi Ilona Migacz z Winnicy Adoria. – Tu panuje ten sam klimat co we francuskiej Burgundii czy niemieckiej Saksonii. Na Dolnym Śląsku jest obecnie kilkanaście winnicy, w Zachowicach gdzie ma siedzibę nasza winnicę działają łącznie już 4 winnice – dodaje.

Foto: Winnica Adoria

Jak zarobić na winach?

Litwini i Ukraińcy piją średnio po 6 litów wina rocznie.  Austriacy 31 litrów, a Francuzi najwięcej bo  od 45l do 50l w skali roku. Trzy lata temu Polacy wypijali 3,5 litra wina, ale obecnie mówi się nawet o 5 l wypijanych średnio przez Polaka. – Rynek więc stale rośnie, a my naszą szansę widzimy właśnie w tym wzroście – mówi właściciel Winnicy Adoria.

Większość tych produktów trafia na rynek polski, część z nich na eksport do Niemiec, Wielkiej Brytanii, a także Francji. Odbiorcami win pochodzących bezpośrednio z winnic są restauracje oraz sklepy, ale także często firmy zamawiające wina na prezenty dla swoich pracowników bądź klientów.  Jednak różne pory roku wymuszają różne aspekty sprzedaży. – W pracy winnicy nie ma przestojów. Jest pora intensywnej sprzedaży, jest pora przyjmowania grup czy przygotowywania oferty zestawów upominkowych. I jest pora zbiorów, kiedy to spędzamy czas głównie na polu i przy prasie – mówi Ilona  Migacz z winnicy Adorii. – W sezonie, czyli od maja do końca października odwiedza winnicę wielu turystów indywidualnych – zwłaszcza Niemców, Amerykanów, Francuzów, a także Azjatów. Współpracujemy z biurami podróży, dla których organizujemy wycieczki i degustacje. Firmy organizują u nas swoje wewnętrzne imprezy – dodaje.

Proces powstawania wina

– Aby postało dobre wino, najważniejsze są dwa elementy: Dobre owoce oraz pasja i doświadczenie winiarza – mówi Mike Whitney. Sam proces powstawania jest jednak czasochłonny. Mimo tych wszystkich trudności biznes ten sprawia wiele radości. Jak zaznacza właściciel winnicy, największymi zaletami jest  praca z ładnym, eleganckim produktem ; ładne otoczenie oraz brak monotonii.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Bartłomiej Godziszewski
MamBiznes.pl

Komentarze

ekonomiczny-wojownik.pl

2 marca 2018 Odpowiedz

Kiedyś chciałem mieć swoją winnice, jednak ojciec powiedział mi, że w Polsce jest zbyt zimno, a tu proszę, są rejony w PL, gdzie klimat jest zbliżony do tego we Francji

Tomasz96

7 marca 2018 Odpowiedz

Ciekawa sprawa. Czytałem gdzieś w google, że klimat się zmienia i za kilkadziesiąt lat to u nas będą najlepiej prosperujące winnice.

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*