Jak z koronawirusem poradził sobie właściciel foodtrucka? „Opcja na wynos pomogła, ale obawiamy się o przyszłość”

Wydłużające się obostrzenia związane z przeciwdziałaniem koronawirusa, coraz bardziej utrudniają prowadzenie biznesu. Jednak są też tacy, którzy dość dobrze sobie radzą w tej trudnej rzeczywistości. Można do nich zaliczyć właściciela „Bałkan Burger”. Choć sam przedsiębiorca jednocześnie przyznaje, że obawia się o przyszłość.

Fot. Facebook.com/balkanburgerPL

Pandemia koronawirusa z pewnością martwi nie jednego przedsiębiorca. Czas, kiedy moglibyśmy wrócić do normalnego trybu pracy, ale i funkcjonowania wciąż pozostaje nieznany. Dlatego też wiele małych biznesów zostało zmuszonych do znalezienia nowych rozwiązań, które pomogą przetrwać firmie najbliższe tygodnie.

Z taką sytuacją zetknęli się m.in. twórcy food trucka „Bałkan Burger”. – Wiosna to dla nas  najbardziej pracowity okres. Ludzie budzą się po zimie i bardziej są zainteresowani naszymi burgerami. Ten rok miał wyglądać podobnie jak poprzedni. Jednak jak wiemy, tak się nie stało – mówią twórcy Bałkan Burger. – Pierwszy sygnał dotarł do nas już na koniec lutego, kiedy nasz Food truck został w noc przed imprezą InTel extreme mastera zawrócony do Wrocławia z Katowic ze względu na odwołanie imprezy masowej przez wojewodę śląskiego. To był dla nas szok, zresztą w naszych lokalach też wydało się czuć zmniejszenie zainteresowania, ale dopiero decyzja rządu o ograniczeniu działalności gastronomicznej wywołała w nas przerażenie. Tylko możliwość sprzedaży na wynos i w dostawie uratowała nas od zamknięcia – dodaje.

Pojawia się światełko w tunelu

Gdy miały miejsca pierwsze konferencje prasowe rządu, nikt nie spodziewał się jeszcze jak bardzo duże obostrzenia zostaną wprowadzone. Jednak dzień 13 marca 2020 na długo pozostanie w pamięci wielu firm z całej branży gastronomicznej. To właśnie wtedy zostało ogłoszone ograniczenia. – Podjęliśmy decyzję o zawieszeniu działalności wszystkich restauracji, klubów, pubów, barów, kasyn i innych miejsc rozrywki, ponieważ tam gromadzą się ludzie – powiedział ówcześnie premier Mateusz Morawiecki. – Wszystkie restauracje, kawiarnie i inne takie punkty usługowe, które funkcjonują i które mają taką możliwość, mogą świadczyć dalej usługi na wynos, na tzw. dowóz – powiedział.

Wtedy twórcy food trucka Bałkan Burger wiedzieli, że muszą działać, by przetrwać ten trudny okres. – Mieliśmy informacje z Chin, że podczas kwarantanny dostawa posiłków działała przy zwiększonej kontroli sanitarnej. Oglądaliśmy filmy na YouTube jak to działało w Wuhan, gdzie było centrum epidemii. Postanowiliśmy rzucić wszystkie siły, aby się dostosować do nowej sytuacji, stworzyliśmy swój system dostaw dostępny na naszej stronie internetowej – mówią twórcy Bałkan Burger.

Zamówienia rosną

Przejście na dostawę okazało się strzałem w dziesiątkę. Zaczęło pojawiać się wielu nowych klientów, tym samym rozmywając widmo nad ich bankructwem. Dlatego też obecnie nie jest dla nich problem braku odbiorców, a możliwości floty kurierskiej. Jak podkreślają twórcy Bułkan Burger, dzięki takiej sytuacji mogą pochwalić się także dość dobrą płynnością finansową, w przeciwieństwie do wielu innych firm z branży.

Jednak, aby nie było aż tak kolorowo, to warto wspomnieć, że zaczynają pojawiać się problemy z dostawą produktów. – Dostawy niektórych składników zostały przerwane lub ich ceny urosły, aczkolwiek mamy swoich dostawców od lat którzy sprawdzili się w tej sytuacji – mówią twórcy food trucka.

Jak potoczy się ich dalszy los, tego niestety nikt nie wie. – Jest to trudne do przewidzenia. Od kilku dni śpimy po 2-3 godziny. Sytuacja zmienia się z dnia na dzień – podkreślają przedsiębiorcy.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

 

Komentarze

Avatar

Adam

27 marca 2020 Odpowiedz

Sam jadłem, polecam ich Burgery. Jedzenie z górnej półki, bezproblemowa dostawa, ceny nie odstraszają, zawsze dojeżdżają ciepłe. Gratuluję pomysłu i życzę przetrwania w tych ciężkich dla waszej branży chwilach.

Avatar

Osiek

27 marca 2020 Odpowiedz

Adam weź nie ściemniaj – przecież artykuły na mambiznes to tylko reklama…

Avatar

najwyższy jasnowidz of the world

27 marca 2020 Odpowiedz

to to wygląda że jak ktoś zapłaci to napiszą

Avatar

Jerzy Łuczkiewicz

28 marca 2020 Odpowiedz

Ja niestety nie mam takiego szczęścia, opcja „w dostawie” jest trudna do realizacji. Nasz grill pracuje na węglu drzewnym, musi być cały czas uruchomiony, w opcji” na wynos” przy tak nieprzewidywalnej ilości zamówień, aby utrzymać naszą jakość… 🙁 Ale zapraszam jak tylko wystartujemy, pozdrawiam Juras z Foodtrucka szaszłykarnia.pl

Avatar

Robert

29 marca 2020 Odpowiedz

Oczywiście stworzyli system do zamawiania. Buhaha. Przecież ich stronę obsługuje Restaumatic co za ściema. Dobra reklama wszyscy od lat korzystają z restaumatica.

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*